Serwis wyszukanych haseł
Oglądasz odpowiedzi znalezione dla słów: Fabryka Porcelany





Temat: Ziomecka nasza
Tralala, czyli musimy teraz uporządkowac nasze Baby pruskie, choć jeden z Bab
okazuje się meższczyzną :)w Bartoszycach.

Posągi te obtoczone są licznymi legendami. Według jednej posąg mniejszy, niby
to żeński, to przeklęta przez matkę dziewczyna, skamieniała w progu kościoła
Świętego Jana Chrzciciela. Z pewnych motywów tej legendy można wnioskować, że
powstała ona jeszcze przed reformacją w Prusach. Dzięki przedsiębiorczemu
grafowi posągi bartoszyckie zyskały europejską sławę. Ich wizerunki oglądano na
filiżankach najlepszych fabryk porcelany i na fajeczkach wyrabianych w
Berlinie. Bartoszyczanie uwierzyli w stworzone przez grafa legendy (męska
figura miała przedstawiać apostoła Bartłomieja, rzekomo legendarnego
założyciela Bartoszyc, a żeńska - księżniczkę pruską Gustabaldę) i tak przez
długi czas kościół parafialny nazywano kościołem Świętego Bartłomieja, tworzono
wiersze i piosenki na cześć apostolskiego założyciela miasta, nie kwestiono
imienia Gustabaldy. Poza Bartoszycami sława "bartków" trwała dość krótko,
ponieważ dość szybko poznano się na mistyfikacji.

I nawet legendę mamy.
pozdrawiam rownież Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Autokar się zepsuł, nie było wycieczki do Sopotu
Autokar się zepsuł, nie było wycieczki do Sopotu
Dzisiaj o godz.5.40 mielismy z mezem pojechac na wycieczke zorganizowana przez
firme Cascada z Otwocka do fabryki porcelany w Chodziezy.Na zaproszeniu mozna
bylo z wyprzedzeniem telefonicznie zglosic swoje uczestnictwo(gwarantowalo to
miejsce w autokarze)jak sie okazalo,to totalna bzdura a kierowca tego autokaru
to zwykly gbur i arogant gotowy na grzeczne pytanie dlaczego tak sie stalo
skoczyc nam do gardla.Nasunelo mi sie pytanie czy organizatorom chodzilo tylko
i wylacznie o pozyskanie naszych danych osobowych???czy firma zatrudniajaca
takiego kierowce jest z tego dumna???czy taki kierowca moze prowadzic
pojazd???czy nie powinno sie go przebadac przez odpowiednie
testy???(ostatecznie jedzie z ludzmi a nie z burakami)No i czy mozna i gdzie
pociagnac do odpowiedzialnosci organizatorow i firme zatrudniajaca tego
kierowce za poniesione straty moralne i niepotrzebny stres.Miala to byc nasza
pierwsza tego typu wycieczka,bedzie jednoczesnie ostatnia a dla czytajacych
niech bedzie ostrzezeniem na co moga byc narazeni.Warto tez zauwazyc,ze daleko
nam do Europy i krajow Unijnych, nadal jestesmy w dzungli cwaniakow i
naciagaczy.Moze dlatego jestesmy tak zle postrzegani przez inne narody.No i na
koniec-nie udalo mi sie odnalesc kontaktu do firmy w Otwocku i podanego
adresu???moze mysla ze ludzie starsi i z malych miejscowosci to glupcy i
nieudacznicy???pozdrawiam wszystkich (moze to jednak dobrze ze nie pojechalismy) Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: OPUSZCZONE budynki, koscioly, miejsca...
OPUSZCZONE budynki, koscioly, miejsca...
Witam forumowiczow !

Prosze o pomoc - czy w szeroko pojetych okolicach Pily znajduja sie jakies
opuszczone... jak w temacie ? Chodzi mi o miejsca typu fabryka porcelany w
Chodziezy, poradzieckie pozostalosci w Klominie, Bornem, Brzeznicy, mosty w
Plytnicy i pod Jastrowiem... czy moze w samej Pile sa takie miejsca ??
Dziekuje serdecznie za odpowiedzi :-)

pozdrav !
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: OPUSZCZONE miejsca - budynki, fabryki, koscioly ??
OPUSZCZONE miejsca - budynki, fabryki, koscioly ??
Witam forumowiczow !

Prosze o pomoc - czy w szeroko pojetych okolicach Zlotowa znajduja sie jakies
opuszczone... jak w temacie ? Chodzi mi o miejsca typu fabryka porcelany w
Chodziezy, poradzieckie pozostalosci w Klominie, Bornem, Brzeznicy, mosty w
Plytnicy i pod Jastrowiem... Dziekuje serdecznie za odpowiedzi :-)

pozdrav !
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: OPUSZCZONE miejsca - budynki, fabryki, koscioly ??
Mam nadzieję, że nie pytasz po to, żeby zlokalizować miejsce potencjalnej
zbiórki złomu itp. (bez złośliwości, popatrz na most w Płytnicy, który
złomiarze skrócili o kilkadziesią metrów a niedługo chyba całkowicie
rozbiorą...).
W Złotowie jest spichlerz - ale to zabytek, do tego w fatalnym stanie i nie
wolno tam wchodzić. Są budynki starej przetwórni owoców i warzyw, ale część
jest chyba wykorzystywana (jeżeli nie wszystkie). Są budynki a właściwie ruiny
budynków PGR-u (niedaleko Zacisza). Innych spektakularnych pustostanów sobie
nie przypominam.
PS.
A fabryka porcelany w Chodzieży nadal funkcjonuje, z tego co mi wiadomo ;-) Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Rozmowy w Toku na TVN- oglądajcie oszołomy
piotr33k2 napisał:

> zapomniałes o najważniejszym kto by był ewentualnym właśicielem tych
> nowopowstałych społek rolniczych zamiast pgr. bo napewno nie państwo które
> założenia nie chce i nie może byc ich włascicielm

To musze przemyc oczy, zeby splukac z widoku istniejace spolki skarbu panstwa

216.239.59.104/search?q=cache:Mn3rs_O-_HIJ:www.msp.gov.pl/dokumenty/wykaz_30_07_04.xls+sp%C3%B3lka+skarbu+pa%C5%84stwa&hl=pl&lr=lang_pl

Sprawa byla polityczna a nie czysto ekonomiczna. Upieczono dwie pieczenie przy jednym ogniu - zlikwidowano duzych potencjalnych wytworcow, jednoczesnie umozliwiajac w to miejsce zwiekszenie produkcji indywidualnym nieduzym gospodarstwom.

a jak nie państwo to te twoje
>
> spółki moga i mogły powstawać, nikt im nie broni ,dodam tylko ze ziemie po
> byłych pgr-ach mozna było łatwo i dość tanio wydzierzawić a nawet kupic
> oczywiście do celów rolniczych ale jakoś nikt sie do tego kwapił

Racja. Nie bylo manewrow takiego typu, jak np sprzedaz fabryki porcelany za wartosc rowna wartsci produkcji zmagazynowanej jako wyroby gotowe (dosyc glosne kiedys - gosc sprzedal towar i zamknal fabryke, konkurencyjna dla jego macierzystej firmy).
pgry po prostu rozparcelowano.

>i nie
> kwapi ,byli pracownicy pgr-ów szczegolnie ,zawsze to lepiej pic wino pod
> sklepem i czekac na zasiłek .
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: OKP
dla leniwych - Rejestr zakładów pracy w OKP
Rejestr zakładów pracy w OKP

1. Bison Bial Zakłady Uchwytów - Białystok
2. Stocznia Szczecińska
3. Zakłady Chemiczne - Police
4. Stocznia Remontowa "Gryfia" - Szczecin
5. Bełchatów S.A.
6. Fabryka Kabli Ożarów - Ożarów Mazowiecki
7. Kopalnia Soli Kłodawa
8. Zakłady Azotowe Puławy S.A.
9. Telefonia Kable S.A. - Szczecin
10. Szczecińska Energetyka Cieplna
11. PZLL Świdnik S.A.
12. Huta Sędzimira - Kraków
13. Nysa Motor Daewoo
14. Zakład Energetyczny Legnica
15. HCP S.A. Poznań
16. Huta Katowice
17. Odlewnia "Centrozap" - Kutno
18. Zakłady Metalowe Mesko S.A. - Skarżysko Kamienne
19. Huta Łaziska - Łaziska Górne
20. Kama Foods - Brzeg
21. Besel S.A. - Brzeg
22. Hotel "SOFITEL" - Kraków
23. Porta Odra sp.z.o.o. - Szczecin
24. Huta Szczecin
25. Huta "Częstochowa" S. A. - Częstochowa
26. DaewooMotor Polska sp. z o.o. - Lublin
27. NPA Skawina
28. Zakład Wapienniczy Wojcieszów sp. z o.o.
29. Zakłady Samochodowe "Jelcz" S.A.
30. Huta Burek S.A. - Sosnowiec
31. Kopalnia Węgla Kamiennego PIAST - Bieruń
32. Kopalnia Węgla Kamiennego "WESOŁA" - Mysłowice- Wesoła
33. Kopalnia Węgla Brunatnego TURÓW S.A. - Bogatynia
34. Eurostal - Północ S.A. - Szczecin
35. P.U.B. RUFBET sp. z o.o. - Gdańsk
36. Fabryka Pras Automatycznych "Plasanat"
37. Fabryka Porcelany Stołowej "Książ" - Wałbrzych


Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: no to mamy pirwsze skutki kolorowej imigracji
W miejscowosci Paradyz w srodku Polski, artysta malarz, rasy bialej, dokonujacy
tam konserwacji w miejscowym kosciele wyszedl o 9 wieczorem na przechadzke po
wsi. Pewien spokojny mieszkaniec wsi - rasy bialej, narodowosci
polskiej,wyznania katolickiego zobaczyl, że artysta robi zdjęcie efektownie
oswietlonej fabryki porcelany.
Patriota wypadl z domu i z okrzykiem, "co tu robisz, na ch.. ci te zdjęcia"
walnąl go w twarz, pokaleczyl przez okulary (ja jestem przekonany, ze Ty
wzywales zawsze do ich zdjecia), przewrocil i ciagnal na swoje podworko. Artysta
czepil sie bramy, jakos sie wyrwal, uciekal, tamten go dogonil, znowu pobil,
dogonil ich ojciec bandyty i tez chcial z poczatku bic, ale potem sie rozmyslil
i tylko syna odciagnal.
Artysta mial problem, gdyz na policje nie pojdzie, bo nie bedzie mial zycia we
wsi, zwrocil sie wiec do ksiedza jako do osby zaufanej.
Uslyszal, ze "tak to jest i nie trzeba lazic wieczorami".

Otoz ja Ci Perla melduje, ze w tych okropnych Niemczech ja sobie moge pojsc
wieczorem na spacer, a nawet fotografowac.
Co gorsza uwazam to za normalne.


Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Szukam osób, których rodziny pochodzą z Wołynia
Barasze, Jabłoniec, Feliński
Barasze (znane z fabryki porcelany) i parę kilometrów na północ Jabłoniec to miejscowości położone blisko Zwiahla (Zwiahel=Nowograd Wołyński) w kierunku na Owrucz (północny wschód) i przypuszczalnie znajdowały się jeszcze w powiecie zwiahelskim. Spod Jabłońca bierze swój początek rzeka Radycz - z tego miejsca obiera kierunek północno wschodni.
Zapewne wszystkich zainteresowanych nazwiskiem Feliński zainteresuje jeszcze ta informacja:
FELLIN Inflanty 17 maja 1602 r. Broniona przez Szwedów twierdza poddaje się hetmanowi Janowi Zamojskiemu. Farensbach Jerzy [Farensbach] wojewoda inflancki -zginął, Feliński Marek -nobilitowany, Łytkalinicz Marko-obywatel miasta Witebska na czele 500 witebszczan uderzył na nieprzyjaciela. Uradowany szlachectwem z przydomkiem; Feliński", Rudomina Wawrzyniec[Trąby] starosta niderpolski-polegl. Rudomina Tomasz[Trąby]ciężko ranny zmarł (za edu.clk.pl/~pinio/).
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Poszukuje krewnych o nazwisku John
Serce mi biję na samą myśl,że może natrafiłam na moich krewnych.Mój Pradziadek
miał 7-ro dzieci m.in.Franciszka,Wszystkie urodziły się w Łodzi.Mój Dziadek
Wawrzyniec ur.się w 1867.Byli bardzo zamożną rodziną.Synowie mieli
cegielnie,fabrykę porcelany,sklepy w Łodzi,Zduńskiej Woli,warsztaty tkackie i
kamienice z wieloma lokatorami.Jeśli jesteś z tej linii ,to uda nam się połączyć
wiedzę o nich-Maria Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: gdzie wypoczywac na Wegrzech?
A ja bym polecił pięknie położony w paśmie gór Mecsek Pecs. Przepiękne
miasteczko ze słynną fabryką porcelany Zsolnaya. Warte odwiedzenia zwłaszcza
jesienią, kiedy pomarańczowo-zielono-czerwone dachy domów komponują się z
równie kolorowymi drzewami. A poza tym muzeum Victora Vasarely'ego - pioniera
op-artu (naprawdę warto - następne takie muzeum w Nowym Jorku) i kościół i
meczet w jednej świątyni. Dobra baza noclegowo-imprezowa, ponieważ Pecs jest
jednym z największych ośrodków uniwersyteckich

pozdr
km Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Walencja
Byłam w Walencji w drugiej połowie maja. Był to wyjazd służbowy więc nie bardzo
był to czas na dagłębne zwiedzanie i nocne szaleństwa. Ogromne miasto i co
ważne bezpieczne (przynajmniej takie sprawiało wrażenie)- we wszystkich
miejscach publicznych (np. kino, muzeum) bramki i skanowanie/prześwietlanie
plecaczków, torebek itp (jak na lotnisku).
Ja zwiedziłam:
-Stare miasto w Walencji: rzeka Old Turia, Serranos Towers, Katedrę, Miguelete,
Plaza Redonda
-fabryka porcelany
-muzeum w Walencji
-plaża Malvarrosa
-The Science City: Oceanografic - polecam!
www.cac.es/oceanografic/index.php?cac_idioma=i&id=
- plaża El Saler
- tzw. barracca (dawne domki rybackie)
www.llenguavalencianasi.com/valencia/simbolos/barraca_c.htm
- no i koniecznie musisz spróbować tzw horchaty - napój z migdałów ziemnych,
które uprawia się tak jak u nas ziemniaki (horchatę pije się tylko w Walencji).
Do tego podaje się słodkie bułeczki zwane fartons.
co do pogody to z pewnoscią będzie ładna ok 19 /20 stopni przypuszczam. Ja
byłam w maju wiec było bardzo ciepło.

Pozdrawiam,
Marzena Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: EGIPT od A do Z za 75% wartości (Biuro - Alfastar)
EGIPT od A do Z za 75% wartości (Biuro - Alfastar)
Odstąpię dwa miejsca na wyjazd do Egiptu z Warszawy. Wyjazd we wtorek 28 VI
2005. Czekam na ofertę do czwartku 22 czerwca do godz 12-tej. Później idę do
biura i zgłaszam rezygnację. Wyjazd kosztuje 2500zł od osoby. Ja odstąpię za
1900zł na osobę. Możesz zarobić 1200zł. Wszelkie formalności w biurze. Jestem
z Bydgoszczy ale możemy spróbować to załatwić z dwu różnych miast. Wycieczka
trwa 2 tygodnie, samolotem. W cenie posiłki i bilety wstępu do zwiedzanych
zabytków. Zabytki to 2 dni w Kairze, Tama w Asuanie, Fabryka porcelany,
Niedokończony belisk itd patrz strona WWW.Dwa dni pobytu w Sherm Mar Sheik. i
dwa w Hurgadzie. Podróż promem przez Morze Czerwone, i pociągiem do Kairu (z
płd EGiptu) czekam pilnie na telefon nie pocztę bo nie będę miał dostępu
przyślij SMS a oddzwonię. Wyłącznie poważne oferty. Jeżeli nie możesz jutro do
południa dotrzeć do jakiego kolwiek biura z ofertą Alfastar nie kontkatuj się.
Ofera ta w stosunku do: Triada i innych biur jest 100x lepsza.
tel. 608285288

www.alfastar.com.pl/?t=11&kraj=Objazdowe&dzial=Egipt&miejsce=Egipt%20od%20A%20do%20Z%201%20week Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Szukam ładnego domu - Kaszuby, Bory Tucholskie
polecam Swornegacie . świetne miejsce na ryby,grzyby,kąpiele,żeglowanie,kajaki
itp. niedaleko fajne miejsca do zobaczenia : odwrócony dom,fabryka porcelany w
lublanie,muzeum kolejnictwa w kościerzynie,kilka rezerwatów przyrody,aquapark
chojnice w razie niepogody.szukaj ofert w necie , na pewno coś znajdziesz :) Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: przeniesiony watek grudniowych INV - cz.XII
Ale numer. Tez skopiowałam te kotlety ryżowe, którymś razem chętnie
spróbuję. Przebojem mojej mamy są kotlety rybne (robi z mrożonych
płatów rybnych i są naprawdę pycha).

U Michałka wada potwierdzona i to niemała. Teraz muszę uzyskać
skierowanie do szpitala specjalistycznego i przychodni w Londynie, a
dalej to już tam zdecydujemy, czy rodzić w Cambridge czy raczej w
Londynie, ze względu na bliskość kliniki kardiochirurgicznej.
Chciałabym urodzić cc, żeby ryzyko dla synka było jak najmniejsze.

Słoneczko - przykro mi z powodu twojej pracy. W moim urzędzie
(administracja centralna) co i raz robi sie reorganizacje, żeby
można było ludzi powyrzucać, bo inaczej jest trudno. No oprócz tego,
że po każdych wyborach leci wierchuszka i wymieniają co ciekawsze
stanowiska dyrektorskie.

U Frania ciekawy weekend. Byliśmy na wycieczce w Mettlach - tam jest
fabryka porcelany Villeroy i Boch, nakupiliśmy talerzy i brakujących
miseczek. Jeszcze parę rzeczy dokupię, to tak fajnie, jak się ma
wytłumaczenie, że to na pamiątkę, że przeprowadzka, że, że, że...
Już spakowałam kilka kartonów, to nawet przyjemne. Poza tym piękna
pogoda. Franio wczoraj zmorzony spacerami zasnął na kanapie o 17.30
i spał do rana. Niesamowite. To ponad 13,5 godziny. Zaskoczył mnie.
Tymczasem, pa Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Skazany na AA
Przyjemność nie może byc karą!!!
Addi, w moim damskim blond mózgu latającej gołębicy myśl się taka plącze, że:
jeśli chodzenie na mityngi oraz w ogóle terapia są takie dobre, takie miłe,
takie fajne, są przyjemnością i szczęśliwością, to jak można skazać przestępcę
drogowego i antysemitę głoszącego publicznie rasizm - wprost do funkcjonariuszy
demokratycznej ojczyzny - na przyjemność? Czemu przestępca ma byc nagradzany...
Jaka to kara? To jakby słonia do fabryki porcelany wpuścił, a fryzjerowi
podsyłał samych łysych... jak można karać przyjemnością, jak karać nagrodą?

Rozumiesz co z tego ambarasu? Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Skazany na AA
> "> Addi, w moim damskim blond mózgu latającej gołębicy myśl się taka plącze,
że:
> jeśli chodzenie na mityngi oraz w ogóle terapia są takie dobre, takie miłe,
> takie fajne, są przyjemnością i szczęśliwością, to jak można skazać przestępcę
> drogowego i antysemitę głoszącego publicznie rasizm - wprost do
funkcjonariuszy
> demokratycznej ojczyzny - na przyjemność? Czemu przestępca ma byc
nagradzany...
> Jaka to kara? To jakby słonia do fabryki porcelany wpuścił, a fryzjerowi
> podsyłał samych łysych... jak można karać przyjemnością, jak karać nagrodą?
> Rozumiesz co z tego ambarasu?
______________________________________________________________________-
To typowa pomylka koloru blond...! ;-))
Przeciez, kiedy taki "wytrzezwieje", wtedy dopiero zobaczy, jak naprawde mu zle
idzie...! ;-))
A... Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: biały zestaw obiadowy - jaki polecacie
Jezeli jestes z Warszawy, to polecam sklep Banasika na Pieknej, bodajze pod 28
przy placu Konstytucji.
Jezeli nie, to zajrzyj na strony internetowe fabryk porcelany: Karolina,
Lubiana, Chodzież. NIe wiem, co dla ciebie znaczy fajny, prosty ksztalt.
No i zawsze pozostaje niezawodna Ikea. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: szklane kubki talerze
Obejrzyj zestawy dziecece fabryki porcelany Karolina:

www.nokaut.pl/porcelana-i-ceramika/zaklady-karolina.html

Kupilam dla 2,5 latki we Wrocławiu w sklepie firmowym tejze, pod Arkadami i
jestem fanka. Mozna myc w zmywarce.

Nata Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: *****Wasza Pierwsza PRACA ..gdzie???*****
W wieku 10 lat zorganizowałam mojej 3 letniej siostrze przyjęcie urodzinowe na
12 osób (a raczej osóbek). Były balony, serpentyny, konkursy z nagrodami,
zabawy, dyplomy, tańce... Jednym słowem full wypas )) Małym gościom tak się
spodobało, że potem organizowałam ich przyjęcia urodzinowe, a potem ich gościom
i tak dalej Kasowałam 30 zł za przyjęcie, a interes się kręcił nieźle aż do
początku liceum, potem już nie miałam czasu

Z poważniejszych prac - ferie zimowe w drugiej klasie liceum przepracowałam w
fabryce porcelany. Praca była nudna i monotonna, ale wspominam ją jako ciekawe
doświadczenie
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: czy jest któraś mama z Katowic??
W Katowicach jest sklep fabryczny Śląskiej Procelany na ul.Porcelanowej. Nu,eru
niestety nie pamiętam, ale nie jest tam trudno trafić - są drogowskazy do
fabryki Porcelany, a sklep jest tuż obok. Z tego co pamiętam to w tygodniu jest
otwarty do 18.00 a w soboty do 15.00. Mają tam całe zastawy po dość atrakcyjne
cenie.... A porcelana jest naprawdę piękna.... Jakbyś miała jeszcze jakieś
pytania to daj znać.... Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Wałbrzych Szczawienko bocznica złomiarze
Ukradli dwie szyny pod wiaduktem drogowym ,były one czę cią bocznicy upadłej
fabryki porcelany Książ.
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: linia Walbrzych M. (stary dworzec)


Witam.
 Wszyscy wiedza, gdzie byl dwany dworzec Walbrzych Miasto..


W książce "Dawny Wałbrzych w ikonografii" (tutył cytuję z pamięci więc mogę cos
przekręcić) wydanej przez Muzeum Okręgowe w W-chu. Dworzec ten nazywają
Głównym. Jest nawet rycina dawnego budynku dworcowego i  podana informacja, że
budynek stoi do dziś (ulica Nowy Świat). Numeru domu nie pamiętam, ale był tam
podany, a książki nie mam teraz przy sobie.


 na teren pomiedzy dworcem PKP a ZE...


Chodzi oczywiście o dworzec PKS. (wiem, ze to literówka, bo zauwazyłem, że na
temat historii Wałbrzycha masz niesamowitą wiedzę, ale poprawiam to dla mniej
zorientowanych czytelników.)


 Z niego linia jeszcze byla wydluzona do b. kopalni Victoria.
W dawnych czasach zmienila nazew na dw. Walbrzych Miasto Towarowa.
 Ale do sprawy...
 1- Na starej  mapie zauwazylem, ze znajdowaly sie obiekty
    -budynek dworac  -jest jako mieszkalnu
    -szopa           -dzis chyba jakis garaz ?
    -zabudowania magazynowe - no te po wielu latach
                              w 2001 zostaly rozebraene.


Ja mam jeszcze podejrzenie, ze taki wysoki budyneczek na dworcu PKS (chyba
dyspozytornia) to dawna nastawnia. Wie ktos cos na ten temat?????


 Czy ktos spotkal sie z data likwidacji torow z dw. W-ch M. do kop. Victoria??
 Czy to bylo przed 1945 rokiem ??
I jeszcze spotkalem sie z informacja, ze z tego dworca byla bocznica
do Fabryki Porcelany i tory mialy przebiegac obok teatru...???
Kolega twierdzi, ze taka bocznica byla..


Wcale by mnie to nie zdziwiło, przecież Fabryka Porcelany Krzysztof leży bardzo
blisko, a jakoś surowce musieli dowozić.

A tak przy okazji, to nie wiem, czy zauwazyłeś, że niedawno wisiały na mieście
plakaty wałbrzyskiego Teatru, chodzilo chyba o jakies spotkania teatralne, w
każdym razie na plakatach był napis Waldenburg i piękne, bardzo wyraźne zdjęcie
zupełnie mi dotąd nie znane, pewnie sprzed jakiś 100 lat, okolic, o których
mówimy (dziś okolice OSIRu). Do zdjęcia dołozono taką palme, czy palmy, jak
stoi (stała?) obecnie w Warszawie, ale nie zepsuto na szczęscie do końca
widoku. Niestety nie udało mi się takiego plakatu znikąd ściągnąć, a miałem
wielka ochotę. :-)
Pozdrawiam, Krzysztof

Pozdrawiam, Krzysztof

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: odleglosci i inne
Witam...
Mam fragment jakiejs ksiazki...wydanej przed 1962 rokiem.
Na zszywkach jest informacja Dodatek cz. 1.
W tym fragmenice tego Dodatku sa
"Tablice 17,
 Tablice 18,
 Tablice 19 ale kilka tylko.

Tablica 19 sa to odleglosci pomiedzy stacjami, bocznicami od poczatku..
Zainteresowal mnie linia  
  Wroclaw Gl. - Swidnica Kr. - Jedlina Zdroj.
Oto fragment
   Zagorze Sl              71.29
   Jugowice      2.60      73.89
   Bocz. nr.308  1.93      75.82
   Jedlinka      2.44      78.26
   Bocz. nr.309  2.08      80.34
   Jedlina Zdr.  1.83      82.17

Bocz. 308 ?? Idac torami od Jugowic do Jedlinki nie ma zadnej bocznicy ?
Bocz. 309 ?? Z Jedlinki w latach 1960-1980 ? (ktoregos ?) byla bocznica
    do fabryki Porcelany  a po drodze  z torow byla  rampa  wyladunkowa
    do fabryki  tektury -gdzie przywozono wiele makulatury i wegla do
    kotlowni. Ale ta bocznica byla od stacji...
    Jednak Ci co "focili"  linie z mostu drogi Walbrzyc-Klodzko nad torami
    w Jedlinie (dzielnica Glinica) patrzac z mostu w kierunku Swidnicy
    jest plac jakiejs firmy. Na tym terenie byl szyb kopalniany i byla
    bocznica. W latach chyba 1960-tych byla jeszcze zwrotnica ?
    A na tym terenie byl zadklad, ktory z robil plytu wiorowo-cementowe,
    okoliczna nazwa byla 'Suprema".
    Z odleglosci wynika, ze bocznica 309 jest wlasnie w tym miejscu ?
    ale dlaczego nie ma w wykazie bocznicy do PORCELANY ?
 Zastanawiajaca jest tez bocznica 308 ?? Ktos moze wie co to bylo ?

Przegladajac Tabele 19 zauwazylem, ze pewne pocznice maja nr. na 300-ta
a inne na 600 ? Od czego to zalezy ? zalezalo ?
i konczac jedno zapytanie czy Bystrzyca Dol a Gorna bylo odgalezienie (bocznicca)
do Mieszalni (silosy) ?? Mam wrazenie, ze w latach 1980-tych widzialem jakies
wagony pod silosami ?
Trase ta usiluje przejsc cala do dzis pokonalem jedynie fragmenty
Jedlina-Jugowice, Bystrzyca G. - Lubachow. A tak malo zostalo..

Pozdrawiam Marian z Walbrzycha...

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Niebieskie ledy


a jak napiszą, że trzeba mieć w aucie klozet, to zainstalujesz?


A co, jakis kumpel kaczek ma fabryke porcelany
i trudnosci ze zbytem ?

pozdrawiam
pluton

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Edek z fabryki kredek
yossarian.zalogowany z fabryki porcelany Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Wrocławska fabryka porcelany zbankrutowała
Wrocławska fabryka porcelany zbankrutowała
Młodzi redaktorzy (?) portalu nie widzą róznicy miedzy Wrocławiem a
Włocławkiem. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: prośba o znaleznie porcelany
Wejdź na strony www fabryk porcelany np. Ćmielów, Książ, Włocławek
i in.(jest ich sporo) zobacz galerie ich wyrobów potem zadzwoń i
spytaj o hurtownię gdzie wybrany zestaw można kupić. Ewentualnie
mogą Ci przesłać komplet z fabryki. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Fabryka Porcelany Książ
Fabryka Porcelany Książ
Czy znacie stronę internetową,na której znajdę ofertę tej fabryki?
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: białe , prostokątne talerze
Takie talerze ma villeroy&boch - zdecydowanie górna półka
Wydaje mi się, że Lubjana oferuje coś w tym kształcie, no i Fabryka Porcelany w
Ksiązu.

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: jakiej zastawy uzywacie?
Od zawsze w moim domu jadalo sie i jada na porcelanie z Walbrzycha:)) Pewnie,
ze byly zdrady, bo i fajanse z Wloclawka i ceramika z Boleslawca a i duralexy
sie znalazly, jednak niczym syn marntorawny wracalam na lono rodziny:) Bo czyz
nie warto:
porcelana.walbrzych.pl/oferta.htm
www.porcelana-krzysztof.com.pl/ramka_oferta.html
Blizsza serca Fabryka Porcelany Walbrzych a ktoz nie zna zanaku firmowego
Porcelany Krzysztof?
Tak tez niesmalo wspomne o Fabryce Porcelany Ksiaz, ktora o ile mnie pamiec nie
myli i informacje prawdziwe mi sie slyszalo, produkowala zastawe dla Ikea,
zreszta calkiem przyzwoita biel mieli za bardzoooo rozsadne pieniadze:)
Jak tez wspomnialam w inyym watku, zupelnie nieprzyzwoicie w kuchennej szafce
stoja herbaciane zastawy Rosenthala, jeden sprzed I wojny, drugi pozniejszy i
sa uzywane w normalnej ekspoloatacji picia herbaty:)).
Niestety na Nowej Ziemi musialam sie zadowolic masowa chinska produkcja, ale
jest mila w uzytkowania. To co oferuja tutejsze sklepy to rozpacz! Totalny brak
gustu, a jesli juz znajdzie sie cos co oko ucieszy, ceny przyprawiaja o zawrot
glowy (szklo z Krosna obecne:)) i tak wychowanej na pieknej porcelanie
serduszka pika, ze skorupy moga oceanicznej podrozy nie przetrwac, a z checia
ogolocilabym maminie zapasy:))


*******************************
www.polcom.cl/patagonia
www.polcom.cl/zloto
smakosze.blox.pl Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: jakiej zastawy uzywacie?
Wawel ( Krzysztof ) produkował przed wojną dla Rosenthala.
Do dziś mam pobabcine talerze z różnych śląskich fabryk porcelany i nie
zamieniłabym ich za zadne inne
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Porcelana w stylu " babcinym" - poradźcie
może sprawdź ofertę Lubiany; Fabryki Porcelany w Książu; fabryki w Chodzieży no
i na Allegro też warto się rozejrzeć.
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: pomozcie!gdzie kupic kwadratowe talerze?
Fabryka porcelany Karolina sprzedaje kwadratowe talerze, zarówno białe jak i z
wzorkami.
W Warszawie np. na Senatorskiej.
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Wasza ulubiona porcelana....
Wasza ulubiona porcelana....
Witam serdecznie, mam pytanie, którą fabrykę porcelany cenicie najbardziej -
mam na myśli stare fabryki, te przedwojenne (KPM, Sorau, C. Tielsch & Co.
itd. itp)?
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: "Żyd Süss" powraca
"Żyd Süss" powraca

Oskar Röhler, autor kinowej wersji "Cząstek elementarnych", rozpoczął zdjęcia do swojego kolejnego filmu "Jud Süss - Film ohne Gewissen" (Żyd Süss – Film bez sumienia).

Film opowie o kulisach realizacji jednego z najbardziej antysemickich obrazów w historii kina - "Żyd Süss". Został on zrealizowany przez protegowanego Goebbelsa Veita Harlana w 1940 roku, jako odpowiedź na pro-żydowski obraz Lothar Mendes "Żyd Suss". Bazował on na prawdziwej historii Josepha Oppenheimera (1698-1738), który miał pieczę nad skarbem Karola Aleksandra, księcia Wirtembergii. Oppenheimer naraził się wielu osobom wprowadzając książęcy monopol na handel solą, skórą, tytoniem i alkoholem. Utworzył również książęcy bank i fabrykę porcelany. Kiedy Karol Aleksander zmarł, Oppenheimer został aresztowany pod licznymi zarzutami, w tym o spisek mający na celu przywrócenie katolicyzmu (Karol Aleksander był katolikiem, a Wirtembergia to kraj luterański). Poddany torturom przyznał się do wszystkich zarzutów.

W filmie Harlana przedstawiono Oppenheimera jako skorumpowanego, przekupnego dusigrosza, który zrobi wszystko, by się wzbogacić i zaspokoić swoje niecne żądze, w tym zgwałci porządną niemiecką dziewczynę i podda torturom jej ojca. Oczywiście na koniec 'prawdziwie aryjska sprawiedliwość triumfuje' i bohater zostaje zabity cierpiąc za wszystkie swoje zbrodnie.

Obraz odniósł wielki sukces na festiwalu w Wenecji. Był też kasowym przebojem. Zobaczyło go ponad 20 milionów osób, a z Ferdinanda Mariana grającego tytułowego Żyda, uczyniła pupila nazistów. I to właśnie Marian będzie głównym bohaterem filmu Röhler. Aktora zagra Tobias Moretti ("Józef z Nazaretu"), żonę Mariana Annę - Martina Gedeck, a Goebbelsa Moritz Bleibtreu. Gedeck i Bleibtreu wystąpili w "Cząstkach elementarnych".

Marcin Pietrzyk

Cineuropa



A teraz kilka ciekawostek:
pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByd_S%C3%BCss_(film_1940)
W państwowych kinach na terenie III Rzeszy film obejrzało ponad 20 milionów widzów w ciągu pierwszego roku wyświetlania

Premierę w okupowanej Polsce zaplanowano na 1 lipca 1944, podczas otwarcia międzynarodowego kongresu antyżydowskiego, ale z uwagi na sytuację na froncie kongres, a co za tym idzie uroczysty pokaz filmu, odwołano

Co to za kongres???? Wiecie cos o tym?




Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Witam serdecznie:)
Wielkopolska - okolice Chodzieży, bo nazwa mojego małego miasteczka pewnie nic
nie powie. A Chodzież - ho ho - fabryka porcelany, ze słynnym serwisem "Iwona",
który w połowie lat 80-tych gościł w wielu polskich domach Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Porcelana Sloonska
Musiała być gdzieś na Sloonsku fabryka porcelany skoro duzo jej rozbijano przed
ślubami ;))))) Dobra, jutro dokończymy temat, bo wiecie co udało mi się trochę
dostać tej porcelany slonskiej.
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Porcelana Sloonska
rita100 napisała:

> Musiała być gdzieś na Sloonsku fabryka porcelany skoro duzo jej rozbijano przed
> ślubami ;)))))

Rita przed ślubym to szkło czaskali,a porcelana!szła w ruch po ślubie:)
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Kolejny wygłup kartofla :D
Zrozumieliście coś z wczorajszego bełkotu? Ktoś chce koniecznie zaistnieć w
polityce, a porusza się w niej jak słoń w fabryce porcelany.
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: fajny prezent dla kobiety
Rosenthal to uznana fabryka porcelany, majaca w swej ofercie nietypowe wzory
np Versace, Warhol. Maja kubeczki z pokrywkami, pojedyncze filizanki w cenie
od 100-200PLN.
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: W których polskich miastach widzielibyście tramwaj
Łowco, a w Chodzieży nie ma czasem fabryki porcelany? To kolejny ważny obiekt na
mapie tego miasta godny połączenia ;-)
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Upadek Ćmielowa?
Upadek Ćmielowa?
Właściciel zamierza na trzy tygodnie zamknąć fabrykę
porcelany.Jeżeli doszło by do jej całkowitego zamknięcia dośc że
Ćmielów i tak stał się nędzną miescinką to po upadku fabryki czeka
go totalna zagłada. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Porcela Ćmielów zwalnia 140 osób
Jeszcze jakaś inna fabryka porcelany w Polsce ma problemy, bo straciła mnóstwo
pieniędzy na opcjach walutowych. A może ta sama sytuacja miała miejsce w Ćmielowie?
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Praca w porcelanie w ćmielowie
do Fabryki Porcelany AS Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Wałbrzych Szczawienko bocznica złomiarze
Wałbrzych Szczawienko bocznica złomiarze
Ukradli dwie szyny pod wiaduktem drogowym ,były one częścią bocznicy upadłej
fabryki porcelany Książ.
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: trasa pociągu
pressforum napisał:

> mam ogromna prosbe!!! kto moze mi powiedziec jak przebiega trasa z dworca
> miasto na glowny.

Ruszamy z dworca Wałbrzych Miasto. O prędkości nie będę się wypowiadał, ale
może to i dobrze, że pociąg jedzie żółwim tempem, bo można w spokoju
podziwiać "widoki" :) Tuż za stacją z prawej strony wznoszą się zabudowania
Fabryki Porcelany Stołowej "Wałbrzych" , z lewej natomiast widać d.
hotel "Sudety". Pociąg zbliża się do centrum, jednak omija miasto łukiem na
wysokości Muzeum Przemysłu i Techniki, d. KWK Thorez. Zabudowania z lewej
strony. Mijamy przejazd kolejowy na ul. Antka Kochanka (po lewej hałda) i
możemy przenieść się na lewą stronę wagonu. Pociąg jedzie teraz wysokim nasypem
po łuku w lewo a przed nami rozpościera się ciekawa panorama Sobięcina. Widzimy
przede wszystkim koksownię Victoria oraz cztery, charakterystyczne kominy
elektrociepłowni o tej samej nazwie, a tuż za nimi najwyższą w mieście hałdę.
Nieco bliżej wznosi się szyb Siostrzany. Pociąg wtacza się na wiadukt nad ulicą
1-go Maja, skąd również ciekawa panorama. Od tego miejsca aż do stacji
Wałbrzych Fabryczny trasa raczej mniej interesująca i mniej widokowa. Na
dodatek pobliskie drzewa upstrzone są różnej maści i wielkości workami
foliowymi i śmieciami. Na stacji Wałbrzych Fabryczny widoczne szyby kopalniane
Chrobry I i II. Jeszcze dwa lata temu było tu sporo zabudowań przemysłowych
związanych z górnictwem i koksownictwem. Dziś wszystko jest zaorane. Dalej
trasa prowadzi nasypem wśród lasu i niebawem po lewej stronie ukazuje się
kolejna hałda. Pobliski drzewostan jest cały upstrzony workami foliowymi i
śmieciami, co nie dodaje temu fragmentowi uroku. Za chwilę jednak złe wrażenia
mijają, bowiem wyłania się następny wspaniały widok na wałbrzyskie śródmieście
(nieco z boku) i dzielnicę Podgórze. Na przeciwległym stoku masywu Niedźwiadków
widać osiedle "Szczęść Boże", takie małe domki ustawione w cztery rzędy :) Tuż
przed dworcem Głownym pociąg wysokim nasypem jedzie niemal nad samymi dachami
Podgórza, w pobliżu szyb Staszic (z prawej strony pociągu) a pod koniec z lewej
strony widzimy wiadukt kolejowy na trasie do Kłodzka. Horyzont zamykają góry
Borowa, Kozioł i Wołowiec z widocznym byłym kamieniołomem. To wszystko. :) Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: co dalej z FP Ksiaz???
co dalej z FP Ksiaz???
czy ktos orientuje sie jak wyglada obecna sytuacja Fabryki Porcelany Ksiaz?
Czy jest jakas szansa na ciag dalszy tego molocha? Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Przychodnia obok Porcelany
Przychodnia obok Porcelany
Witam, czy wie ktos moze jaki jest numer do rejestracji do Przychodni, kolo
Fabryki Porcelany Krzysztof? Z gory dziekuje. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: upadek porcelany krzysztof
Znając życie
koleś przyjechał, zobaczył i zlikwidował na polecenie i za kasę jakiegoś
właściciela innych fabryk, fabryki porcelany w Polsce. Przerabiał to Książ.
Teraz padło na Krzysztof a niebawem czeka to Wałbrzych i Karolinę. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: upadek porcelany krzysztof
fabryka porcelany książ była największa w europie ... kogoś to obchodziło? Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: fabryka Porcelany na Starym Zdroju
fabryka Porcelany na Starym Zdroju
Słyszałem, że zmienił się właściciel i coś sie tam zaczyna dobrego dziać w
końcu. ktoś może napisac coś wiecej?? Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Lewica bez kandydata na Prezydenta
Ten urlop to początek końca tego Pana.
Rozłożył fabrykę porcelany Krzysztof,popiera go
garstka przydupasów.Facet nie ma poparcia i jedzie tylko
na krytyce Kruczkowskiego.Stąd słusze pogłoski,że się wycofa.
Aż tak głupi nie jest. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Kto wie gdzie kupic...
Do Kseni.
Jaworzyna Śląska to miasteczko na trasie kolejowej Wrocław - Jelenia Góra (ze
40 km od Wrocławia). Jest tam jedna fabryka porcelany - Karolina. Mają sklep
fabryczny. Życzę powodzenia.
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Gdzie sie podzialy???
Serdecznie dziekuje za wszystkie adresy sklepow. Zainteresowanym powiem, ze
Fabryka Porcelany Karolina z Jaworzyny Slaskiej ma stoisko w Marino. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Zwolnienia w wałbrzyskiej fabryce porcelany Książ
To nieprawda
Załoga zakładu jest załamana. Jedna z kobiet trafiła do zakładu zamknietego. Co
ci forumowicze piszą. To jakieś brednie albo związani z tą fabryką porcelany.
Złodzieje. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Newsletter 18
Wałbrzyska Fabryka Porcelany "Krzysztof" dobrze...
...sobie radzi


Eureka prosto od Krzysztofa

Czwartek, 12 maja 2005r.

Fabryką porcelany zarządza z powodzeniem spółka pracownicza

WAŁBRZYCH
Na tle dwóch pozostałych producentów porcelany: Książa i Wałbrzycha – Krzysztof
radzi sobie znakomicie. Od trzech lat rosną zyski, w ubiegłym roku sięgnęły
trzech milionów złotych.
– Mamy bardzo dobry okres, z roku na rok wzrasta produkcja. Zebraliśmy
zamówienia o wartości 50 milionów złotych – mówi Jan Bosek, prezes Krzysztofa. –
Rozmawiamy teraz o współpracy z Carrefourem i być może nasza porcelana
znajdzie się w tej sieci, nie tylko w polskich sklepach.
Eureka to nazwa najnowszego serwisu, który fabryka wypuściła na 10-lecie
prywatyzacji – w1995 roku Krzysztofa przejęła spółka pracownicza. Dziś firma
zatrudnia 711 osób, z czego nieco więcej niż połowa to akcjonariusze spółki.
Średnie wynagrodzenie wynosi prawie dwa tysiące złotych brutto. W
przeciwieństwie do innych wałbrzyskich fabryk porcelany w Krzysztofie nie było
grupowych zwolnień.
Atutem Krzysztofa jest nowoczesna technologia – piec do szybkiego wypalania
porcelany ze szkliwem i piec do wypalania dekoracji wszkliwnych. Połowa wyrobów
trafia za granicę. Można je znaleźć zresztą nie tylko w angielskich czy
niemieckich sklepach, ale również na wystawach. Przedwojenne i współczesne
kolekcje są prezentowane m.in. w Muzeum Śląska, koło Bonn. O unikatowe wazy czy
serwisy zabiegają także kolekcjonerzy.

Fabryka z tradycjami
Fabryka Porcelany Krzysztof istnieje już 174 lata. Dziś wysyła swoje wyroby
między innymi do krajów UE, Japonii, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Egiptu,
Ukrainy, Rosji.

(osa) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka
a kapustę kiszoną pamietasz , a w niej kiszone jabłka ?

Wieliczka 19-03-2004

Wieliczka

Z partnerskiego Sesto Fiorentino

Herby Wieliczki i Sesto Fiorentino

Od środowego wieczoru przebywa w Wieliczce delegacja z partnerskiego miasta
Sesto Fiorentino we Włoszech. Kilkuosobowej grupie głównie przedsiębiorców z
branży turystycznej przewodniczy sam burmistrz miasta Andrea Barducci. Goście
przebywać będą w Wieliczce do niedzieli.

Wczoraj "wizytowali" sieć hotelarską Wieliczki, a także spotkali się z radnymi
z Komisji Turystyki, Promocji i Współpracy Międzynarodowej oraz z
przedstawicielami branży hotelarskiej i z grupą wolontariatu. Dziś rozpoczną
dzień od zwiedzania trasy turystycznej w kopalni soli, potem odwiedzą Powiatową
i Miejską Bibliotekę Publiczną w Wieliczce, w Sierczy zawitają do
Galerii "Garaż", a także będą uczestniczyć w próbie Chóru Parafialnego im. Jana
Pawła II ze Strumian. Jutrzejszy dzień Włosi rozpoczną od pobytu w muzeum ofiar
holokaustu w Oświęcimiu, a potem będą poznawać zabytki Krakowa.

Zwiedzanie Wieliczki zostawili na niedzielne pożegnalne przedpołudnie. Włosi
oprócz nawiązania kontaktów kulturalnych są także zainteresowani nawiązaniem z
gminą Wieliczka kontaktów gospodarczych, a zwłaszcza handlowo-turystycznych.
Przypomnijmy, że Sesto Fiorentino to około 50-tysięczne miasto przemysłowe w
Toskanii leżące w pobliżu Florencji. W Sesto znajduje się m.in. słynna w całym
świecie Fabryka Porcelany "Richard Ginori".

Umowa o partnerskiej współpracy Wieliczki i Sesto Fiorentino podpisana została
4 września ubiegłego roku. Ten rok kontaktów partnerskich rozpoczęła trwająca
właśnie wizyta Włochów. W planie są jeszcze: przyjazd orkiestry
miejskiej "Banda Musicale" na imprezy Dni św. Kingi (od 23 do 27 lipca), wyjazd
Chóru Parafialnego im. Jana Pawła II na koncerty "Lata Sesteńskiego" -
cykliczna impreza w Sesto Fiorentino" (od 1 do 5 września), wyjazd szkoleniowy
do Włoch przedsiębiorców z Wieliczki (branża turystyczna) w drugiej połowie
października.




Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: porcelana Włocławek - sonata
porcelana Włocławek - sonata
PILNIE poszukuję porcelany produkowanej przez ,,upadłą'' niestety Włocławską
Fabrykę Porcelany - seria SONATA rodzaj Śnieżka. Proszę o pomoc - może ktoś
zna adres sklepu w którym można ją kupić ??? Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Upadłość fabryki porcelany "Książ" w Wałbrzychu
Upadłość fabryki porcelany "Książ" w Wałbrzychu
to ogromny cios dla walbrzycha po ktorym to miasto moze sie nie pozbierac,
nastroje w walbrzychu bliskie sa rewolucji Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Drezno
Wreszcie ktos sie zainteresowal tym rejonem swiata!!!! ;)))
Ja jestem zakochana w Saksonii od kilku lat i ilekroc tam jechalam, nie moglam
uwierzyc, ze mimo iz jest tam tak blisko i tak pieknie, malo ktory Polak wie,
ze warto tam pojechac. Nie bede pisala o samym Dreznie ale moge polecic
miejsca w ktore warto pojechac.
Mowisz, ze jedziesz na tydzien - to wystarczy zeby zwiedzic cale miasto,
galerie i zobaczyc wszystko,co jest tego warte. Ale Drezno to nie wszystko!!!
Jesli pojedziesz pociagiem, polecam przewodnik Pascala o Niemczech, tam masz
podane dobre polaczenia. Nie mozesz nie zobaczyc Misni i fabryki porcelany -
po prostu bajka! Ja zawsze smialam sie z cen tej porcelany i uwazalam ja za
szczyt kiczu. Po wycieczce i opowiesci przewodnika (po polsku!!!) zapragnelam
miec chociazby naparstek z tejze poorcelany ale jego cena mnie zabila ;)))
Po drodze do Drezna (jadac przez Jedrzychowice) masz Budziszyn. Miasteczko
jest tak piekne, ze mozna tam oszalec ze szczescia. Juz z autostrady widac
mase wiezyczek w roznym stylu, a jak wjedziesz do miasta - widzisz same
absurdy. Stoi tam krzywa wieza, jest tez krzywy koscol - autentycznie ma
zakrzywiona os i "skreca" - niesamowite wrazenie. Idziesz dalej, a tam w nawie
staego romanskiego kosciola, a wlasciwie jego ruinach stoi cmentarz, nawet
przewodniki pisza o tym cmentarzu, ze jest to jeden z piekniejszych punktow
widokowych Budziszyna.
Sakosonia to tez piekne zamki i palace. Jest ich bardzo duzo, ale nie mozna
nie zobaczyc twierdzy Koenigstein i zamku Stolpen. Koniecznie jedz do kurortu
Rathen - tam sa takie dziwne gory, ktore przypominaja Wielki Kanion (tam
zreszta krecili Winetou). Jest jeszcze wiele innych bajecznych miejsc.
Najlepiej usiadz z przewodnikiem i zaplanuj jakas wycieczke objazdowa - Drezno
to nie wszystko ;)))
Jesli chodzi o noclegi, raczej Ci nie pomoge bo ja mialam szczescie nocowac u
znajomych. Raczej musisz sie nastawiac na duzy wydatek, bo Niemcy to pod
wzgledem turystycznym bardzo drogi kraj. Pozdrawiam. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Ośrodek Eko Sudomie -Kościerzyna
Tak podobało mi się. Ośrodek jest bardzo spokojny. Położony nad samym jeziorem,
w lesie. Do najbliższego miasteczka jest kilka kilometrów. Jedzenie bardzo
dobre i dużo -szczególnie na śniadania i kolacje. Raz w tygodniu wędzą własną
wędlinę, która później wykładają na szwedzki stół.
Plaża jest niewielka ale nigdy nie ma problemów ze znalezieniem miejsca. Bardzo
często razem ze znajomymi byliśmy jedynymi osobami na plaży. Dodatkowym atutem,
jeżeli ma się małe dzieci jest to że kawałeczek jeziora przy plaży jest
odgrodzony - zrobiony jest brodzik.
Są boiska - do siatkówki, piłki nożnej, piaskownica, chyba kort tenisowy. Jak
się ma dzieci w wieku przedszkolnym to po obiedzie można zostawić na kilka
godzin u dziewczyny, która prowadzi mini przedszkole.
Domki są jak na domki drewniane fajne i zadbane. My akurat mieszkaliśmy w
Kociewiu II. Składa się ona tak jak opisane jest na stronie z dwóch pokoi- jeden
z dwoma wersalkami drugi z aneksem kuchennym oraz wersalką. Aneks jest bardzo
dobrze wyposażony - chociaż jak się wykupi całodzienne wyżywienie to
nieprzydatny - ale jest czajnik, mała lodówka, kuchenka, talerze, garnki,
sztućce. Oczywiście jest także łazienka z prysznicem. Domki są trochę ciemne w
środku ale to ze względu ze stoją w środku lasu. Fajny jest też domek KR 80- ale
jest to bliźniak więc najlepiej wziąć go ze znajomymi. Jeżeli ma się małe dzieci
to trzeba uważać bo właśnie ten domek oraz inne położone wzdłuż linii brzegowej
leżą na wzniesieniu. Tarasy wychodzą w stronę jeziora, ale pod tarasami jest
spory spadek z krzakami i drzewami. Najlepiej widać to na zdjęciach domku KR60.
KR60 także ma dwa pokoje, w jednym przechodnim jest wersalka w drugim łóżko
piętrowe. W innych domkach nie byłam ale sądzę ze różnią się tylko
pomieszczeniami gdyż standard pewnie jest podobny.
Przy okazji będąc w Sudomiu można podjechać do miasteczka Łubiana - gdzie jest
fabryka porcelany i w naprawdę atrakcyjnych cenach można kupić sobie talerze,
miski, miseczki itp.
Mam nadzieję, że pomogłam. Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Wróciłam z Węgier.Zwiedzanie z dziećmi.F1
My mieszkaliśmy w Balatonalmadi i uważam, że było to dobre miejsce
wypadowe (do Veszprem 10-12 km,do Budapesztu ok 110 km).Kwaterę
wybieraliśmy przez Holidayhome i jestem zadowolona, choć teraz
pojechałabym w ciemno.Prawie na każdym domu w każdej miejscowości
wiszą tablice o wolnych pokojach, baza turystyczna nad Balatonem
jest bardzo dobrze rozwinięta.Dodatkowo w miejscowościach nad
Balatonem są biura turystyczne, które także oferują lokale do
wynajęcia.
Co do atrakcji.My w tym roku kąpaliśmy się w Balatonie oraz w
basenach Aquaparku w Balatonfured (ok 15 km od
Balatonalmadi).Aquapark jest czadowy, moje chłopaki czuły sie jak w
raju, choć dość drogi (trzeba liczyć ok 200 zł za cały
dzień).Zwiedziliśmy Tihany (kolejna miejscowość po Balatonfured),
gdzie znajduje sie opactwo benedyktyńskie, a ze wzgórza roztacza sie
cudowny widok na turkusowy Balaton. Stąd można np. przepłynąć promem
na południowy brzeg do Siofok. Po Tihany jeździliśmy też kolejką
(moi synowie to fani Thomasa).
Oczywiście byliśmy w Budapeszcie, gdzie jest tyle atrakcji, że
miejsca by nie starczyło na opisywanie. Droga z Balatonalmadi do
Budapesztu zajmowała ok 2 godz., w większości autostradą, więc bez
problemu mój dwulatek i czterolatek wytrzymywali.Na marginesie
dodam, że drogi na Węgrzech są o niebo lepsze, niż w Polsce. I
jeszcze przygotujcie się, że w Budapeszcie jest strzasznie drogo.
Pewnego razu za cztery zupy i soki w pierszej lepszej restauracji
zapłaciliśmy ok 180 zł (ceny podaję w złotówkach, bo tak mi
wygodniej).
Polecam ci jeszcze zabytkowe i śliczne miasto Veszprem, w którym
znajduje się między innymi Wieża pożarnicza, Muzeum Zamkowe, zoo
(kolejna atrakcja dla chłopców), a z rzeczy praktycznych -
hipermakety, w których my sie zaopatrywaliśmy. Veszprem otoczone
jest Lasem Bakońskim, gdzie od dawien dawna grasowali rozbójnicy.
Kończę już, bo się rozpisałam. Nic nie wspomniałam ci o winiarniach,
pysznym jedzeniu, fabryce porcelany w Herend, ale mogłabym tak bez
końca. Jestem naprawdę zauroczona Węgrami.
Pozdrawiam!

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Nazywanie produktów ludzkimi imionami
Fabryka porcelany "karolina"
batoniki "Jacus"

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: moje malzenstwo sie rozpada,pomozcie!
moje malzenstwo sie rozpada,pomozcie!
witajcie znowu!juz pisalam na tym forum troszke o moich klopotach,dzisiaj
bedzie ciag dalszy...wlasnie poklocilam sie z mezem i chodzilo znowu o to
samo..wszystko zaczelo sie dwa lata temu.jego rodzice dostali wize do
Kanady,moj chlopak wtedy postanowil pojechac z nimi aby zarobic na nasza
przyszlosc,wiedzial ze bedzie mi ogromnie trudno z zaakceptowaniem tej
sytuacji,wiedzial ze moge sobie z tym nie poradzic psychicznie ale jednak
pojechal(troche mam o to do niego zal do dzisi bo od tego wyjazdu wszystko
zaczelo sie psuc)maila co pol roku przyjezdzaz do mnie w odwiedziny,traf
trafem...tak sie porobilo ze przyjechal po pol roku spowrotem po mnie do
polski :grin: przez te pol roku jego pobytu za oceanem pisal do mnie
regularnielisty emaile,smsy,dzwonil czesto,ale ja juz bylam taka wylekniona o
bezpieczenstwo jego ze jak nie napisal emaila to ja dzwonilam do niego i
przez to mialam na pienku z moimi rodzicami-chodzi mi o wysokie rachunki
telefoniczne,no ale coz taka jest cena..chodzilam do szkoly mialam
praktycznie caly dzien zajety jakos dawalam sobie rade kiedy dowiedzialam
sie ze ma wracac to ogromnie sie ucieszylam,moj ukochany zawsze byl dla
mnie "lekiem na cale zlo"ale kiedy przyjechal mialam wrazenie ze sie od niego
troche odzwyczailam.ale nadal go kochalam.wyszlam za niego za maz w kraju i
wyjechalismy do Kanady prawie 11 miesiecy temu,kiedy wyjezdzalismy on dobrze
wiedzial ze nie znam jezyka,nie mam prawo jazdy..ale jak mowil jedziemy tam
na moja prosbe!kiedy wyjezdzalismy mial pracowac w tej firmir co wczesniej,na
miejscu okazalo sie ze byla redukcja etatu i koniec z jego praca w tej
firmie :neutral: szukal pracy i wkoncu ja znalazl,ale robil to o co ja
najbardziej sie martwilam :!: mianowicie zostal kirowca dostarczal paczki
ludziom,jezdzil po 12 godzin na dobe a ja zostawalam sama przez te
godziny,nie moglam sie dodzwonic,bo wcale w tam gdzie jezdzil nie mial
zasiegu!tylko w jednym czy dwoch miejscach i to na krotko,ja strasznie nie
lubie jak on prowadzi bo po prostu wiem ze ludzie tutaj jezdza jak wariaci!
mam do niego ogromny zal o to.jezdzil przez 3 miesiace wkoncu jak nie
wytrzymalam z nerwow(po prostu plakalam przez caly czas ze strachu o niego)to
najpierw dzwonil co 2 godz.z budek telefonicznych,a pozniej wkoncu rzucil
jezdzenie i zostal na magazynie,szkoda tylko ze musialam przez to przejsc
(wiedzial dobrze ze to moja fobia,inni boja sie pajakow a ja sie poje jak on
prowadzi)!od poczatuku siedze jak juz wspomnialam w domu,chodzilam na
poczatku na angielski ale tak sie zlozylo ze juz nie chodze po czesci to moja
wina a po czesci to to ze maz teraz spi przed praca i po prostu nie ma mnie
kto zawiesc,prace mialam ale stracilam,gdyz maz nie doczytal warunkow umowy o
prace...po prost przeoczyl,do dzisiaj nie wiem jak to bylo fakt byl
zaapsorbowany ciaglymi klopotami rodzicow o to aby im wciaz cos
zalatwil! :twisted: jakos tak tez wyszlo ze nie zrobilam prawka bo nie bylo
jakos czasu...itd..mam wrazenie ze musialamzrezygnowac z wlasnego zycia na
rzecz zycia meza..bo on pracuje w nocy przychodzi spi a jak juz wstanioe to
niema ochoty nigdzie wychodzic bo tez nie lubi...a mnie szlag trafia jak
siedze od roku dzien w dzien w domu..oto sie coraz czesciej klocimy!ja rycze
jak bobr a maz mowi "jak ci tak zle to sie pakuj w i wracaj ,zadzwon mi za
rok i powiedz mi jak ci jest,tylkoz ejak wyjedziesz to ja juz nie bede chcial
abys wrocila,naucze sie zyc samemu"!!!!ja naprawde bym chciala cos zrobic
porzyteczneo ale nie mam tez serca meza budzic i wyciagac go ,jak on tak
spi....a z drugiej strony to czy on nie powinien zrobic wszystko aby mi
ulatwic to zycie tutaj,pomoc?dodac otuchy w robieniu prawo jazdy,nauce
jezyka,mam tutaj tylko jego!i jeszcze jedna sprawa ja mam skolioze mocne i
powazne skrzywienie,mam zaswiadczenie od lekarz ze nie moge miec pracy
stojacej,wymagajacej noszenia,dzwigania"czyliz e mam ograniczenia a tesciowa
to mi poleca ciezkie prace np:w fabryce porcelany od razu z zaznaczeniem ze
jest tam bardzo ciezka praca :mrgreen: a ja tyle razy apelowalam i do meza i
do niej ze nie moge to tesciowa "to sobie zalatw rente"a maz jakby zrozumial
ale mowi a moze bys tam sprobowala a dobrze wie ze nie moge!napiszcie mi cos
cokolwiek,co ja mam robic!?

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: moje malzenstwo sie rozpada!
Gość portalu: zona ania napisał(a):

> witajcie znowu!juz pisalam na tym forum troszke o moich klopotach,dzisiaj
> bedzie ciag dalszy...wlasnie poklocilam sie z mezem i chodzilo znowu o to
> samo..wszystko zaczelo sie dwa lata temu.jego rodzice dostali wize do
> Kanady,moj chlopak wtedy postanowil pojechac z nimi aby zarobic na nasza
> przyszlosc,wiedzial ze bedzie mi ogromnie trudno z zaakceptowaniem tej
> sytuacji,wiedzial ze moge sobie z tym nie poradzic psychicznie ale jednak
> pojechal(troche mam o to do niego zal do dzisi bo od tego wyjazdu wszystko
> zaczelo sie psuc)maila co pol roku przyjezdzaz do mnie w odwiedziny,traf
> trafem...tak sie porobilo ze przyjechal po pol roku spowrotem po mnie do
> polski :grin: przez te pol roku jego pobytu za oceanem pisal do mnie
> regularnielisty emaile,smsy,dzwonil czesto,ale ja juz bylam taka wylekniona o
> bezpieczenstwo jego ze jak nie napisal emaila to ja dzwonilam do niego i
> przez to mialam na pienku z moimi rodzicami-chodzi mi o wysokie rachunki
> telefoniczne,no ale coz taka jest cena..chodzilam do szkoly mialam
> praktycznie caly dzien zajety jakos dawalam sobie rade :) kiedy dowiedzialam
> sie ze ma wracac to ogromnie sie ucieszylam,moj ukochany zawsze byl dla
> mnie "lekiem na cale zlo"ale kiedy przyjechal mialam wrazenie ze sie od niego
> troche odzwyczailam.ale nadal go kochalam.wyszlam za niego za maz w kraju i
> wyjechalismy do Kanady prawie 11 miesiecy temu,kiedy wyjezdzalismy on dobrze
> wiedzial ze nie znam jezyka,nie mam prawo jazdy..ale jak mowil jedziemy tam
> na moja prosbe!kiedy wyjezdzalismy mial pracowac w tej firmir co wczesniej,na
> miejscu okazalo sie ze byla redukcja etatu i koniec z jego praca w tej
> firmie :neutral: szukal pracy i wkoncu ja znalazl,ale robil to o co ja
> najbardziej sie martwilam :!: mianowicie zostal kirowca dostarczal paczki
> ludziom,jezdzil po 12 godzin na dobe a ja zostawalam sama przez te
> godziny,nie moglam sie dodzwonic,bo wcale w tam gdzie jezdzil nie mial
> zasiegu!tylko w jednym czy dwoch miejscach i to na krotko,ja strasznie nie
> lubie jak on prowadzi bo po prostu wiem ze ludzie tutaj jezdza jak wariaci!
> mam do niego ogromny zal o to.jezdzil przez 3 miesiace wkoncu jak nie
> wytrzymalam z nerwow(po prostu plakalam przez caly czas ze strachu o niego)to
> najpierw dzwonil co 2 godz.z budek telefonicznych,a pozniej wkoncu rzucil
> jezdzenie i zostal na magazynie,szkoda tylko ze musialam przez to przejsc
> (wiedzial dobrze ze to moja fobia,inni boja sie pajakow a ja sie poje jak on
> prowadzi)!od poczatuku siedze jak juz wspomnialam w domu,chodzilam na
> poczatku na angielski ale tak sie zlozylo ze juz nie chodze po czesci to moja
> wina a po czesci to to ze maz teraz spi przed praca i po prostu nie ma mnie
> kto zawiesc,prace mialam ale stracilam,gdyz maz nie doczytal warunkow umowy o
> prace...po prost przeoczyl,do dzisiaj nie wiem jak to bylo fakt byl
> zaapsorbowany ciaglymi klopotami rodzicow o to aby im wciaz cos
> zalatwil! :twisted: jakos tak tez wyszlo ze nie zrobilam prawka bo nie bylo
> jakos czasu...itd..mam wrazenie ze musialamzrezygnowac z wlasnego zycia na
> rzecz zycia meza..bo on pracuje w nocy przychodzi spi a jak juz wstanioe to
> niema ochoty nigdzie wychodzic bo tez nie lubi...a mnie szlag trafia jak
> siedze od roku dzien w dzien w domu..oto sie coraz czesciej klocimy!ja rycze
> jak bobr a maz mowi "jak ci tak zle to sie pakuj w i wracaj ,zadzwon mi za
> rok i powiedz mi jak ci jest,tylkoz ejak wyjedziesz to ja juz nie bede chcial
> abys wrocila,naucze sie zyc samemu"!!!!ja naprawde bym chciala cos zrobic
> porzyteczneo ale nie mam tez serca meza budzic i wyciagac go ,jak on tak
> spi....a z drugiej strony to czy on nie powinien zrobic wszystko aby mi
> ulatwic to zycie tutaj,pomoc?dodac otuchy w robieniu prawo jazdy,nauce
> jezyka,mam tutaj tylko jego!i jeszcze jedna sprawa ja mam skolioze mocne i
> powazne skrzywienie,mam zaswiadczenie od lekarz ze nie moge miec pracy
> stojacej,wymagajacej noszenia,dzwigania"czyliz e mam ograniczenia a tesciowa
> to mi poleca ciezkie prace np:w fabryce porcelany od razu z zaznaczeniem ze
> jest tam bardzo ciezka praca :mrgreen: a ja tyle razy apelowalam i do meza i
> do niej ze nie moge to tesciowa "to sobie zalatw rente"a maz jakby zrozumial
> ale mowi a moze bys tam sprobowala a dobrze wie ze nie moge!napiszcie mi cos
> cokolwiek,co ja mam robic!?

jak już się rozpadnie, to napisz do mnie, spotkamy się, pokażę ci prawdziwy seks i pocieszę cie:)) Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: 300km wokół Heidelbergu???
1. Heidelberg :-)
2. Heilbronn - stare miasto
3. Maulbronn (pomiedzy Bruchsal a Stuttgart)
Niesamowity klasztor (na liscie Unesco). MOzesz przejsc sie wirtualnie:
www.maulbronn.de/d_800/html/kloster/kreuzgang01.htm
4. Karlsruhe (przejazdem)
5. Baden-Baden - miasto zdrojowe
6. Rastatt - najstarsza barokowa rezydencja w tym regionie
7. francuski Strasbourg - duze, ciekawe miasto
8. Ludwigsburg (na pln od Stuttgartu) - barokowa rezydencja z fabryka porcelany
9. Rothenburg ob der Taube (pomiedzy Wuerzburgiem a Ulm, A7), nie pomyl z innymi
Rothenburgami. Fantastyczne miasteczko. Jesli byles kiedykolwiek w Pinczowie
(Dolny Slask) to powinienes miec wizje tego, co czeka Cie w Rothenburg. Stare
miasto otoczone murami, na ktore mozna sobie wejsc i pospacerowac. Polecam!
10. DInkelsbühl - na pdn od Rothenburga, stare miasto
www.dinkelsbuehl.de/ISY/index.php?get=243
11. Würzburg - kilka zamkow, stare miasto
12. Norymbergia - stare miasto otoczone murami, miejsce, gdzie zawsze mozna cos
ciekawego odkryc
13. Bamberg (chyba dalej niz 300km ;) sliczne miasto! Tam oplaca sie wyskoczyc
14. Michelstadt i Bad König (na pln od Heildeberg) - male, slodkie miasteczka
lezace w Odenwald (takie sobie gorki)
15. Darmstadt - prezne, ciekawe, uniwersyteckie miasto
16. Frankfurt nad Menem - metropolia pelna geba ;)
17. Mainz - ladne, stare miasto, ktore nawet G. Bush nawiedzil ;)
18. Wiesbaden - do zwiedzenia bedac przy okazji w Mainz, miasto zdrojowe z
parkiem zdrojowym
19. Worms - przyjemne miasteczko, klasztor, zamek
20. Speyer - sam zobacz:
www.speyer.de/de/tourist/sehenswert/bildergalerie
Z daleka trzymaj sie np od Kaiserslautern!

Do polazenia po gorach i gorkach i spogladania na przepiekne widoki polecam:
1. Naturpark Pfälzerwald (na pdn od Kaiserslautern)
2.Odenwald (na zachod od Heidelberg)
3. Schwarzwald (pomiedzy Lahr a Freiburg) Freiburg zreszta tez oplaca sie zobaczyc

Land, w ktorym bedziesz mieszkal to Badenia-Wirtembergia. Rzuc okiem na
turystyczny dzial tego landu:
www.tourismus-bw.de/burgen_und_schloesser_zeugnisse_aus_der_vergangenheit.2206.1443,1516,1830,1887,1899.htm
Szczegolnie polecam interaktywna mape (po prawej stronie).


Bedziesz w regionie, gdzie jest wiele winnic. Jak dotrzymasz do wrzesnia to
mozesz sobie urzadzic wycieczke polaczona z degustacja. Nie bedzie to trudne, bo
w czasie "zniw" winnych niemal kazda wies urzadza festyn :)

Czyli ... Prost! ;)

Loiterer

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Trójmiejska Korporacja Tańca 28-31 sierpnia 2003
Trójmiejska Korporacja Tańca potrwa cztery dni


Magda Chrzan, Ludmiła Jezierska 27-08-2003, ostatnia aktualizacja 27-08-2003
20:57

Trójmiejska Korporacja Tańca - doroczne święto wykonawców tańca współczesnego -
zaczyna się w klubie Żak czwartkowego wieczoru. Do niedzieli można zobaczyć 15
spektakli, w tym 5 premier

Publiczności zaprezentują się najlepsze zespoły z Trójmiasta i goście specjalni
z Polski. Od czwartku trwają też warsztaty dla adeptów sztuki tanecznej, być
może w przyszłym roku zobaczymy ich już jako profesjonalistów podczas kolejnej
Korporacji. Codziennie po przedstawieniach będzie można spotkać się i
porozmawiać z ich twórcami, a także zajrzeć na wystawę fotografii Iwony i
Jarosława Cieślikowskich z Warszawy (wernisaż dziś o godz. 18, wstęp wolny).

Prezentacje zaczną się o godz. 19. Na początek Leszek Bzdyl pokaże swój
autorski monodram "Strategia" (50 min). Następnie Teatrzyk Okazjonalny (czyli
Iwoja Strupiechowska i Jacek Krawczyk) wystąpi w "Aromatach" (26 min). Wieczór
zakończą "Fragment" Katarzyny Chmielewskiej (20 min) i pierwsza z premier na
TKT - projekt "120/80" Sceny Ruchliwej z Olecka w reżyserii Leszka Bzdyla (30
min).

Anna Steller (na scenie w Żaku zobaczymy ją w niedzielę) wróciła właśnie z
Międzynarodowych Warsztatów i Festiwalu Tańca Współczesnego Impulstanz w
Wiedniu. O udział w nich ubiegało się 1030 tancerzy z całego świata, przyjęto
tylko 43 osoby. - To piękna tancerka, widzę w niej wielki potencjał - mówił o
Ani David Dorfman, nowojorski tancerz i choreograf.

Magda Chrzan: Co to jest Impulstanz?

- To jednocześnie festiwal tańca współczesnego i warsztaty dla profesjonalnych
tancerzy. To najlepszy, najstarszy i najdłużej trwający, bo ponad miesiąc, tego
typu festiwal w Europie.

Chyba trudno było dostać się na tę imprezę?

- Bardzo! Myślę, że pomogły mi listy polecające od Leszka Bzdyla, z którym
współpracuję od wielu lat, i Lenki Flory z zespołu Deja Donne, u której byłam
na warsztatach.

To na pewno był intensywny miesiąc.

- Żyliśmy trochę jak w komunie. Wszyscy mieszkaliśmy w jednym miejscu. Razem
chodziliśmy na zajęcia, wieczorami - na spektakle. Dostawaliśmy najróżniejsze
zadania, na przykład: iść do miasta, nie kontaktować się z nikim znajomym i
rejestrować swoje doznania jako "obcego" w nieznanym mieście. Same warsztaty
były niesamowite. Było 55 nauczycieli do wyboru, wszyscy z naprawdę ogromną
wiedzą. Oprócz techniki tańca nauczyciele przekazywali nam swoją filozofię
rozumienia ruchu, idee budowania choreografii.

Jakie warsztaty wybrałaś?

- Chodziłam na zajęcia do Davida Dorfmana z Nowego Jorku, do Lisy Race, która w
układy wplatała gwiazdy i chodzenie na rękach. Inaki Azpilliaga, były tancerz
znanego zespołu brukselskiego Ultima Vez, uczył mnie zupełnie nowej techniki
operowania ciałem - ruch był bardzo organiczny, niemal zwierzęcy.
Partnerowania - czyli kontakt z tańczącym partnerem - odbywał się nie poprzez
ręce, ramiona, ale plecy, barki, klatkę piersiową. Chodziłam też na warsztaty
improwizacji i gry na bębnach.

Porównujesz taniec współczesny w Polsce i na świecie?

- Europejscy tancerze są na wyższym poziomie, jednak my w Polsce mamy swoje
tradycje - specyficzny rodzaj ruchu, zakorzeniony w naszej kulturze, na
przykład Śląski Teatr Tańca bądź Polski Teatr Tańca Ewy Wycichowskiej.
Zaobserwowałam też inne podejście do przedstawień - tam odchodzą od
fabularności, budowania historii, bardziej skupiają się na eksploracji
fizyczności, eksperymentowaniu. Różni nas też kwestia pieniędzy. Europejscy
tancerze otrzymują stałe pensje, są w stanie wyżyć z tańca. Przykładem są
znajomi z gdańskiego teatru Dada von Bzdülöw, którzy tańczą w Wiedniu: Mariusz
Jędrzejewski, Filip Szatarski, Radek Hewelt.

Jakie są Twoje plany?

- Mam nadzieję, że efekty pracy w Wiedniu jak najszybciej pokażę w kolejnych
przedstawieniach. W październiku rozpoczynam prace z Leszkiem Bzdylem, który
reżyseruje spektakl o czterech kobietach. Wystąpię razem z Partycją Kujawską,
Aurorą Lubos, Kasią Chmielewską. Będę też próbowała dostać się do jakiegoś
zagranicznego projektu.

Bilety na Trójmiejską Korporację Tańca: 15 i 20 zł, karnety: 40 i 55 zł.

Sponsorzy: Plus GSM, PZU SA, Fabryka Porcelany Lubiana, mecenat miasta Gdańska.
Patroni medialni: "Gazeta Wyborcza", www.trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, "Wolna
Strefa"

Program na piątek, sobotę i niedzielę - w piątek w "Gazecie Co Jest Grane"
Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Porcelanowe jaja
Porcelanowe jaja
Barbara Majętna z Ustronia maluje niezwykłe pisanki

Marcin Czyżewski 09-03-2005 , GW



Na początku wszyscy myślą, że to jaja od kur, gęsi i strusi. Dopiero po chwili dziwią się, dlaczego takie twarde, lśniące i misternie pomalowane.

O tym, że będzie malować, Barbara Majętna wiedziała od dziecka. Los postanowił jednak trochę pograć jej na nosie. Najpierw zamiast do plastycznej, trafiła do klasy muzycznej w ogólniaku. Potem nie przyjęli jej na wychowanie plastyczne do cieszyńskiej Filii Uniwersytetu Śląskiego. Nie poddała się. - I tak będę malować - postanowiła.

Harówa w odlewni

Pomógł przypadek. Do jej rodzinnego domu w Ustroniu przyjeżdżali na wypoczynek ludzie z Rudy Śląskiej, których córka pracowała w katowickiej pracowni ceramicznej Zygmunta Buksowicza. To była prywatna firma, przez długie lata PRL-u wytwarzająca ręcznie malowane filiżanki, talerzyki i ozdoby. Pojechała, obejrzała i została. Postanowiła, że pozna całą całą produkcję. Po pół roku ciężkiej harówki w odlewni trafiła do malarni, pod oko mistrza Maksymiliana Woźniaka. Tam uczyła się warsztatu - jak trzymać pędzel, prowadzić linię, dobierać farby. - Po nocach śniły mi się oczy, wąski, noski i pazurki, które musiałam malować na ozdobnych zajączkach. Wielu nie wytrzymywało, bo praca żmudna, a na efekt długo trzeba czekać - opowiada.

Na początku lat 90., gdy katowicka pracownia upadła, wróciła do Ustronia. W starej kuchni, gdzie gotowało się strawę dla zwierząt, zaczęła urządzać swoją pracownię zdobienia ceramiki. Załatwiła piec, wzięła kredyt, który starczył na sprowadzane z Niemiec farby, pędzle z włosiem bobra, chemikalia, szpachelki i pierwszy rachunek za prąd do pieca.

Jak u mistrza Faberge

Na początku pomogli znajomi, którzy zamawiali u niej ręcznie malowane serwisy z porcelany. Wreszcie mogła się wykazać. Gdy chcieli zestaw myśliwski, na każdej z sześciu filiżanek malowała innego ptaka łownego - głuszca, bażanta, cietrzewia, a na dzbanku i cukiernicy - zwierzynę płową. Z czasem było coraz więcej chętnych na jej dzieła. Ponieważ na Boże Narodzenie przygotowywała porcelanowe dzwonki i bombki, wymyśliła więc, że na Wielkanoc zacznie malować porcelanowe jajka.

To było ogromne wyzwanie, do którego zainspirował ją... mistrz Piotr Faberge. Słynny złotnik z rosyjskiego dworu na polecenie cara Aleksandra III przygotowywał co roku dla jego żony niezwykłe jajka wielkanocne. To były istne cuda. W jednym np. siedziała złota kura z rubinowymi oczami. Gdy podnieść jej złoty dzióbek, ukazywała się diamentowa replika carskiej korony. W innym z kolei umieścił złoty model karocy. - Zachwyciły mnie, dlatego postanowiłam, że też spróbuję wykonać jakieś specjalnie jaja - wspomina Majętna.

Okazało się jednak, że zdobycie porcelanowych jaj w Polsce graniczy z cudem. Wreszcie udało się je zamówić w fabryce porcelany w Wałbrzychu, choć jej pracownicy patrzyli niezwykle podejrzliwie. Potem zabrała się do malowania. Nanosiła na nie misterne wzory, złocenia. Efekt był fantastyczny. Malowane na specjalne zamówienia jaja trafiały na różne kontynenty. - Zawsze staram się, żeby były na nich motywy wiosenne, w końcu to święta wielkanocne. Inspiruje mnie to, co gdzieś zobaczę, np. ptaki lub kwiaty - mówi pani Barbara.

Bardzo kwiecista jest kolekcja, którą właśnie przygotowuje na tegoroczne święta. Każde z sześciu dużych jaj będzie w inne kwiaty. Gotowe jest już jajo w tulipany. Teraz powstaje w niezapominajki, a po nim będą prymule, narcyzy, krokusy i hiacynty. Jedno jajo to - bagatela! - trzy dni wytężonej pracy, którą trzeba przerywać kilka razy sześciogodzinnym wypalaniem tego, co się już namalowało.

Gdy piec stygnie

Potrzebne jest ogromne doświadczenie. Nie wolno np. przypadkowo pomieszać żółtej farby z czerwoną, bo ta ostatnia zniknie podczas wypalania. Gdy używa się tzw. farb lustrzanych, to trzeba dużej wyobraźni, bo w trakcie malowania wszystkie kolory mają żółty odcień. Trzeba też nabrać tyle farby na pędzel, żeby starczyło dokładnie na jedną linię. - Czasami już mam dość. Muszę się z kimś spotkać, gdzieś wyjechać, żeby naładować akumulatory - mówi Majętna.

Ale kiedy praca zbliża się już do końcowego efektu, nie może się od niej oderwać. Najprzyjemniejszy moment to otwarcie pieca, gdy wystygnie, i można z niego wyjąć misternie ozdobione cacko.

I jeszcze ten, gdy ktoś po raz pierwszy zobaczy jej dzieła! Długie milczenie, oczy pełne zachwytu. Bywa, że ludzie nie mogą uwierzyć, że to jaja z porcelany. - Myślą, że to kurze, gęsie lub strusie. Dopiero po chwili dziwią się, dlaczego to takie twarde i lśniące - śmieje się Majętna.

Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Rusza sezon w baltowie
"Zielona Akcja" <zielonaakcja@wp.pl>, "Zdziarska Marianna" <mz@cofund.org.pl>, "Zbyszek onet" <zbyszekrak@op.pl>, <zbimach@poczta.onet.pl>, Zbigniew Tyczyński <agencja_tez@o2.pl>, "Zawada-Miska Monika" <monikazawada@go2.pl>, <zareba@epce.org.pl>, Zajączkowska Grażyna <biuro.aga.sc@neostrada.pl>, "Wydawnictwo Zet" <agnieszka@wydawnictwozet.pl>, "Wydawnictwo ZET" <biuro@wydawnictwozet.pl>, "Wydawnictwo ZET" <zet@wydawnictwozet.pl>, "Wojciech Kreft" <wkreft@4pi.pl>, "Wojciech Kowalski" <wojciech.kowalski@data.pl>, Wilczyński Jarosław <jarwil@poczta.onet.pl>, <wes-82-82@o2.pl>, "Telkonet" <acybulska@telkonet.pl>, Szymański Marcin <m4r5h4l3q@o2.pl>, Stowarzyszenie BAŁT <biuro@baltow.info>, Sołtys Ela <labpsych@go2.pl>, Słowinski Paweł <slowinski@o-c.pl>, "Sadlocha Piotr" <piotr.sadlocha@gazeta.pl>, Rucińska Danusia <ruc2@wp.pl>, Rotmańska Małgorzata <rotmanka22@poczta.onet.pl>, "Robert Krysztofiak" <robertk@cofund.org.pl>, <renatabukowska@poczta.onet.pl>, <promocja@epce.org.pl>, <promocja@alwernia.pl>, Porębski Kazimierz <kazikp@cofund.org.pl>, <PdZB@powiat.bochnia.pl>, <pdzb@fundacja.dla.bochni.org.pl>, <partnerstwobabiagora@wp.pl>, <olga.galek@epce.org.pl>, "Olga Galek" <olagalek@o2.pl>, Mróz Jurek <biuroprawne@post.pl>, "Mroczek Tomek" <tomekmroczek@poczta.fm>, <miesiac@tlen.pl>, <mckostr@mck.ostrowiec.pl>, <marzenau_z@poczta.fm>, "Marlena Hamera" <mhamera@4pi.pl>, <mariuszforys@op.pl>, "Marcel Kwasniak" <marcel.kwasniak@polskaturystyczna.pl>, Magryś Witold <wmagrys@silesia.org.pl>, "Magdalena Atlak" <m.atlak@fundusze-europejskie.pl>, Łaszcz Katarzyna <Katarzyna.Laszcz@db-pbc.pl>, "Lokomotywa" <lokomotywagp@pionki.net>, "Lipski Tomek" <tomasz_lipski@o2.pl>, L3K-Tarłów <agnieszka-kijewska@o2.pl>, "L2P-Lipsko Furmanek" <pttklipsko@wp.pl>, "L2K-Solec" <gmina@solec.pl>, "L2K-Lipsko" <irena@lipsko.home.pl>, "L2K-Chotcza" <ug@chotcza.pl>, L1K-Kunów <urzad@kunow.pl>, L1K-Ćmielów <urzad@cmielow.pl>, L1K-Bodzechów <r.burda@ug-bodzechow.neostrada.pl>, "Kwatera Krzysztof" <kkwatera@poczta.onet.pl>, "Kowalski Marek" <markop74@poczta.onet.pl>, <kazior@epce.org.pl>, <kasprzykj@interia.pl>, <kasia.ostr@op.pl>, "kasia luczak" <katarzyna.luczak@iblf.pl>, "Karolina Jasinska" <K.Jasinska@leaderplus.org>, "karol frak" <tkmf@wp.pl>, <k.napiorkowski@zielonka.pl>, <jarzebska@epce.org.pl>, <iwona.stepien@epce.org.pl>, "Iwona" <iwonakarcz@interia.pl>, <istepien@epce.org.pl>, "Irena Krukowska" <irena.krukowska@wp.pl>, "Halina Siemaszko" <h.siemaszko@opiwpr.org.pl>, <grzegorz@kamienna-gora.pl>, "Grupa Partnerska" <grupa.partnerska@mck.ostrowiec.pl>, <greenways@epce.org.pl>, "GOWP" <gowp@iap.pl>, "Gazeta Ostrowiecka" <ostrowiecka@o-c.pl>, Gałuszka Nina <Nina_Galuszka/EPCE@epce.org.pl>, <galek@epce.org.pl>, "Gajowik Sebastian" <sgajowik@poczta.onet.pl>, "g.grabowski" <g.grabowski@zielonka.pl>, <forum_nh@interia.pl>, "FBPDS" <fundacja@poczta.bieszczady.pl>, "Fabryka Porcelany AS" <as@cmielow.com.pl>, "ewa rybak" <erybak@4pi.pl>, "dorotana" <dorotana@o2.pl>, "Dorand" <dorand@poczta.fm>, "Dasios Piotr" <daspio@poczta.onet.pl>, "Czech-Data" <czech.data@op.pl>, "Andreas Gramzow" <gramzow@iamo.de>, Alicja Garlińska-Cieślak <a.garlinska@pcyf.org.pl>, <alamedrek@wp.pl>, <akademia@rownacszanse.pl>, Agnieszka Batóg <agabatog@poczta.onet.pl>, "Agnieszka" <agnieszka.lukasiak@kronenberg.org.pl> Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: koncert wosp
Moc atrakcji i tysiące gorących serca wałbrzyszan zobaczą uczestnicy XVIII finału wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. - Nie przeszkodzi nam ani mróz, ani śnieg - zapowiadają organizatorzy.

A ta już 10 stycznia. Punktualnie o godzinie 15.00 na wałbrzyskim rynku startuje XVIII finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. - Będzie się działo - zapowiadają pracownicy Wałbrzyskiego Ośrodka Kultury. Na scenie wystąpi Kasia Wilk. Oprócz niej zagrają: Onyx i Pose 69. Będzie pokaz ratownictwa. Powstanie warzywno-owocowa rzeźba. Kuchnia polowa zapewni ciepłe i smaczne posiłki. Pojeździmy quadami. Na rynku pojawi się także fantastyczny autobus z przedmiotami przekazanymi na licytację. O 20.00 wystrzelą fajerwerki. Dodatkową atrakcją w tym dniu będzie koncert Zespołu Pieśni i Tańca „Wałbrzych", który rozpocznie się w Wałbrzyskim Ośrodku Kultury na Białym Kamieniu o godz. 14.00. Podczas koncertu również odbędą się licytacje. Ponadto na pasażu w Tesco, wspólnie z Superfotografem, za datek do wośpowej puszki będzie można wykonać pamiątkowe wielkoorkiestrowe zdjęcie.

Co licytujemy? Przede wszystkim dwa złote 14-karatowe serduszka (waga: 3,190g i 1,280 g), pierwsze o wartości rynkowej 658 zł, drugie - 264 zł. Oba powstały ręką mistrza złotnictwa Grzegorza Śmigla. Wystawny, okolicznościowy garnitur kawowy wykonany przez Fabrykę Porcelany Wałbrzych, kupon na suknię wizytową (Studio mody okolicznościowej i urody "Gracja"), przepiękne prace plastyczne wykonane na ogólnopolski konkurs „Anioły muśnięcie skrzydeł", 90 minut dobrej zabawy na krążku DVD wraz z zaproszeniem na Ogólnopolską Giełdę Kabaretową „PrzeWAŁka" (Wałbrzych,7-8.05.2010) oraz zaproszenie na musical „Metro" (Wrocław, 20.01.2010), gadżety WOŚP i wiele innych przedmiotów.

Na co kwestujemy? Cel główny XVIII finału- onkologia dziecięca.
- Zbieramy pieniądze na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia dzieci. Z pewnością i w tym roku wałbrzyszanie otworzą swoje wielkie serca i będą hojnie wrzucać pieniądze do puszek wolontariuszy - mówi dyrektor Wałbrzyskiego Ośrodka Kultury, Jarosław Buzarewicz.
Wałbrzyski Ośrodek Kultury wspiera 100 wolontariuszy. Będą oni kwestować na ulicach Wałbrzycha i w hipermarketach od wczesnych godzin porannych. Wieczorem wszyscy spotkają się na wałbrzyskim rynku. Każda osoba kwestująca musi mieć identyfikator ze zdjęciem i oryginalną zamkniętą puszkę fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Numer identyfikatora musi zgadzać się z numerem puszki. Wolontariusze nie mogą kwestować pojedynczo.
W organizację imprezy o tak szczytnym celu od lat włączają się: harcerze, ratownicy GOPR, strażacy, antyterroryści, policjanci, straż miejska, punkt krwiodawstwa, wolontariusze, współcześni rycerze oraz miejskie instytucje. Wałbrzyskiemu graniu patronuje Prezydent Miasta, Piotr Kruczkowski. Informacje o akcji „Wałbrzych dla WOŚP" na stronie www.walbrzychdlawosp.pl Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: FP Książ
Jechali kupić "Wałbrzych", a kupują "Książ". Są zaskoczeni miastem Wałbrzych i tym, co tu zastali

12:51 22.07.2008

Trudno w to uwierzyć, ale dlaczego przedstawiciel Belgium Polish Investments (BPI) Mirosław Muła miałby zmyślać tę historię? W swojej kilkuletniej działalności dla belgijskiej firmy kupował już kilka takich zakładów, w tym potężną halę fabryki ciągników Ursus.

- Tam też kupowaliśmy obiekt od syndyka, ale to, co tam zastaliśmy, a to, co tu mamy, nie da się w żaden sposób porównać - opowiada Mirosław Muła. - Tam była zdewastowana hala, w której już prawie nic w środku nie było. Tu natomiast zastaliśmy obiekt w pełni przygotowany do produkcji. To zasługa syndyka, jestem pełen uznania, a wiele podobnych hal produkcyjnych w życiu widziałem, za to, że przez cztery lata upadłości utrzymał to w takim stanie.

BPI tak naprawdę zastanawiało się kilka godzin nad złożeniem oferty zakupu za 18,5 miliona złotych Fabryki Porcelany "Książ". Zgodę na tę inwestycję belgijscy właściciele BPI wyrazili przez telefon. Trudno się jednak dziwić, skoro takich inwestycji ma ona w Polsce kilka, a kolejne są także na Ukrainie i w Słowacji. BPI działa na rynku nieruchomości przemysłowych, nie wyklucza także działań deweloperskich, bowiem zakupiła już kilkuhektarowe działki w Karpaczu i Mielnie.

Jak BPI trafiło do Wałbrzycha?
- To jest zabawna historia, ale tak było naprawdę - mówi Mirosław Muła. - Otrzymaliśmy sygnał, że jest do kupienia Fabryka Porcelany "Wałbrzych", że duża działka, w centrum miasta, spore hale. Wszedłem na stronę internetową miasta i widzę, że są tu aż trzy fabryki porcelany, w tym jedna w upadłości. Wchodzę na stronę FP Książ, to też zasługa syndyka, że jest ona tak solidnie zrobiona, patrzę, że akurat mają to, co nas interesuje. Wsiedliśmy w samochody i przyjechaliśmy na miejsce zobaczyć, co jest do kupienia.

- Jak odebraliście Wałbrzych?
- Byłem w tym mieście po raz pierwszy, a moja wiedza biznesowa o Wałbrzychu kończyła się na tym, że leży koło Wrocławia, upadło nim górnictwo i są biedaszyby. A jak wjechaliśmy na ulicę Uczniowską i zobaczyliśmy Cersanit, Toyotę, Faurecię i inne zakłady, to nam się aż usta otworzyły. A tuż obok "Książ" do wzięcia, taka hala, tyle terenu, własna bocznica, bliski wyjazd z miasta. Stąd taka szybka decyzja. A tak na marginesie, to moglibyście sobie trochę drogi poprawić, bo te pozostawiają wiele do życzenia.

Polsko-beligijskiej spółce mocno już zależy na kupnie "Książa". W lipcu wpłynie na ten cel zadatek, robiony jest audyt firmy, przedstawiciele BPI już oglądali nawet dach, chcąc zabezpieczyć halę przed deszczami. W grupie, którą spotkałem w fabryce, są ludzie, którzy wprowadzali wielki amerykański koncern PepsiCo do Polski, a potem tworzyli sieć KFC. Jaką widzą przyszłość dla FP Książ? Już rozmawiali z Portugalczykami i Francuzami na temat produkcji porcelany. Ale widzą też wielkie możliwości magazynowe, logistyczne, nie wykluczają budowy kolejnej hali. W Ursusie w ich hali, która ma ponad 10 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni, znajduje się m.in. duże studio TVN, w którym produkowane są seriale i popularne programy rozgrywkowe tej telewizji. Możliwości są różne i wielkie, zwłaszcza dla firmy, dla której nie ma barier finansowych i organizacyjnych.

Bogdan Skiba; Tygodnik Wałbrzyski Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Wałbrzych to totalne DNO!!!
Wałbrzych to totalne DNO!!!
Patrzę na to miasto, obserwuję każdego dnia od wielu lat i przyprawia mnie ono
o mdłości. Nie tylko ja, ale jak widać spora liczba mieszkańców ma dość tego
miejsca i gdyby nie kwestia finansowa, to przeniosłaby się do jakiegokolwiek
innego miasta. Nie tylko "tutejsi" ale i przyjezdni dostrzegają wszędzie
obecny syf, szarość, zniszczenia, menelnię...nie ma praktycznie nic ciekawego,
żadnych atrakcji, mało ogólnie dostępnych punktów rekreacyjnych (basenów
praktycznie nie ma, boisk dla dzieciaków, ścieżek rowerowych, spacerników i
małych ośrodków zieleni-miniparków). Ceny mieszkań na rynku wtórnym są
zawyżone a nowe, nawet jak się pojawią raz na 15 lat, to ich cena poraża!!!
Ludzie młodzi są zmuszeni mieszkać u rodziców lub brać kredyt min. 150tys. za
jakieś rudery to kapitalnego remontu. Kredyt? Tylko żeby go otrzymać, trzeba
mieć najpierw pracę. Wałbrzych ma ok. 140.000 mieszkańców i ogromna ich część
jest bezrobotna-niezależnie od wykształcenia i wieku! Ci co pracują, są w
większości "niewolnikami" za marne grosze. Ludzie tyrają na wiecznych umowach
zlecenia/o dzieła, bez szans na umowę o pracę...ci na umowę o pracę zasuwają
oficjalnie np. na 1/2 etatu, 3/4...a reszta to ogromne ilości nadgodzin (słabo
opłacanych) umowy na pełny etat zazwyczaj za minimum socjalne a wymagania, że
aż głowa boli. Ludzie ci pracują niemalże całe dnie tylko i wyłącznie na swoje
utrzymanie...na PRZEŻYCIE!!! Nie mogą sobie pozwolić na jakiekolwiek rozrywki.
Po barach bywa najczęściej młodzież (która zazwyczaj kosztem rodziców wydaje
tam ich ciężko zarobione pieniądze...czyt. "kieszonkowe") lub ludzie, którzy
nie mają jeszcze większych zobowiązań, do jakich np. należy rodzina. Nie ma
się co dziwić, że padają bary i tym podobne lokale...ludzie wolą obkupić się w
hipermarkecie i spędzić czas w domu lub wypić w bramie/na ławce w
parku...Kina? Zorza-mam sentyment do tego miejsca, ale lokalizacja nie jest
najwygodniejsza i do bezpiecznych nie należy...to samo Apollo...Piaskowa Góra?
Przecież to nawet kina nie przypomina, tylko aulę wykładową;/ Lodowisko było,
ale padło...Tor kartingowy był...chyba już nie ma. Wiele, wiele innych takich
miejsc pojawiało się i znikało. Wałbrzych jeszcze jakoś funkcjonuje dzięki
hipermarketom-to dzięki głównie wiemy co to znaczy dobra nawierzchnia na
drodze. Niedługo zostanie otwarta Galeria Victoria. Wprawdzie pozwoli to nam
poczuć się choć w jakimś minimalnym stopniu jak mieszkańcy sporego miasta-będą
kolejne sklepy,bary a nawet kina i lodowisko (super), ale nie zmienia to
faktu, że Wałbrzych nadal pozostanie dziurą. Powiedzcie...czy w 140 tysięcznym
mieście wszystko co się pojawi atrakcyjnego musi pochodzić od jakiegoś
marketu? Skoro tak, to po co nam grubo opłacane władze miasta? Jeśli przez
tyle lat niemalże nic się tu nie zmieniło, a miasto wygląda jak 5 lat po
wojnie, to może oddajmy klucze do miasta marketom? Ja wiem, że Wałbrzych jest
PIĘKNIE POŁOŻONYM GEOGRAFICZNIE miastem. Mamy wkoło wiele wspaniałych
terenów...ale czemu nie są one promowane? Czemu nie jest to miasto kurortowe,
skoro zamknięto fabryki porcelany, hutę, kopalnie itd? Może jednak azbest
wcale nie jest taki nieszkodliwy jak się nas zapewnia?!

Polska jest największą dziurą w UE, jednym wielkim absurdem...a Wałbrzych jest
największą dziurą w tejże dziurze (dodatkowo śmierdzącą). Wałbrzych zasługuje
już chyba na miano wielkiej porażki, ośrodka smutku, centrum marazmu...padło
na tym forum nawet "Silent Hill", "13. dzielnica"...

Drodzy mieszkańcy...wypowiedzcie się (ale w miarę sensownie i możliwie
kulturalnie) Niech nasza pseudo władza wie, co mieszkańcy sądzą o miejscu, w
którym przyszło im żyć. Napiszcie o absurdach, niedogodnościach, otaczającej
was brzydocie i zaniedbaniu...przelejcie w tym miejscu wszystko to, co leży
wam na wątrobie, a jest związane z tym miastem. Piszcie, gdzie mieszkacie i co
wam się nie podoba w tym miejscu, gdzie pracujecie, za jakie pieniądze i jak
jesteście traktowani, jak wygląda służba zdrowia w waszej okolicy...ogólnie o
wszystkim. Stwórzmy w tym miejscu ESENCJĘ Wałbrzycha.
Jeśli ktoś będzie chciał podać plusy (a na bank znajdą się tacy) to niech nie
ograniczają się do trywialnego "spier...j jak ci się nie podoba" i "miasto
jest wspaniałe", tylko niech podadzą uzasadnienie, przykłady plusów.

Zapraszam... Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: kto pamięta cukiernię Madras przy Rynku ?
Gość portalu: danek napisał(a):

> Rzeczywiscie masz racje.Zapomnialem gdzie byla
> Zeromskiego....hm.....zaraz ....byc moze kolo huty szkla Krzysztof .To
wszystko
>
> przez to ze los nie pozwolil mi odwiedzic od wielu lat Walbrzycha.Czasami
> sobie marze ze kiedys wynajme pokoj w Sudetach i lezac w lozku obsypie sie
> walbrzyskimi gazetami i bede spogladal prze okno na Walbrzych.Wiem ze
napewno
> przejde sie po Aleji Wyzwolenia ,Pl.Tuwima,Lotnikow ,Szczawno
> Zdroj ...Ech....Odwiedze wszystkie dzielnice .Szkoda tylko ze nikt nie
> wykrzyknie radosnie na moj widok z pozdrowieniem.Bede sam w miescie w ktorym
> sie urodzilem.Obok bedzie sunal w sobie tylko znanych kierunkach tlum
> przechodniow ,obojetny na moja radosc spotkania.Tutaj jestem obcy w obcym
> miescie i w obcym panstwie .Tam bede obcy w moim rodzinnym miescie.A ja tak
> bardzo chcialbym zjechac na sankach z toru saneczkowego przy Lotnikow albo
> pograc w pilke na polanie przy szpitalu dwojce.Chcialbym kogos miec w
> Walbrzychu kto na mnie by czekal..z mrozona kawa i rogalikami z
> Madrasu.Walbrzych bede pamietal takze ze smaku pierogow.Kiedys pewna starsza
> pani zawolala nas do siebie do mieszkania.Stalismy sobie zwyczajnie z kolega
na
>
> Konopnickiej i ona nas zawolala.Troche bylismy zaskoczeni ,jednak poszlismy
do
> niej .Mieszkala na drugi, pietrze.Starsza pani z wlosami przypruszonymi
srebna
> siwizna.Pytala co my tutaj robimy,powiedzialem ze mamy szkolna praktyke.I
ona
> zapytala czy zjedlibysmy pierogow ktore bardzo lubila gotowac dla
> syna.Powiedziala ze jej syn wyjechal bardzo daleko i ona czasami sama dla
> pamieci gotuje pierogi i patrzy przez okno na ulice wypatrujac syna.Wtedy tez
> wyjrzala i zobaczyla mnie i kolege.Ja te pierogi bede pamietal do konca
> zycia.Nigdy przed tym czy tez po tym nie jadlem tak smacznych pierogow jak
> wtedy.Pamietam ze patrzyla na nas ze smutnym usmiechem i patrzac na mnie
> powiedziala ..Ty synku tez pojedziesz bardzo daleko i lata przemina a ty nie
> bedziesz wracal .Zasmialem sie wtedy z zaklopotaniem i powiedzialem.Prosze
> pani ,ja to chyba raczej moge pojezdzic na Nowe Miasto i z powrotem i
nigdzie
> sie nie wybieram.Ona wtedy usmiechnela sie i powiedziala dla ciebie los
otworzy
>
> swiata bramy .No coz porozmawialismy o tym i tamtym i pozegnalismy sie .Po
> jakims czasie rzeczywiscie mialem okazje wyjechac na krociutko do niezbyt
> odleglego miejsca i nie wiedzialem ze zaczyna sie moja Odyseja ,ktora
> poprowadzila mnie poprzez lady i oceany ,przez tropiki i bagna pelne
> aligatorow ,przez kaniony i cuda swiata i do dzisiaj nie widze stalej tej
> jedynej drogi ktora zawiodla by mnie do kraju a wlasciwie do Walbrzycha.
> Nostalgia wypalila moja radosc,zgasl juz dawno usmiech beztroski na moich
> wargach,sece jakby zapada sie zamykajac ludzkie uczucia i oczy nie chca sie
> cieszyc pieknem przyrody.Czasami mysle,dlaczego tak sie ze mna stalo.Dlaczego
> moje serce nie przeczulo i nie podpowiedzialo szeptem ,nie wyjezdzaj,nie
> wyjezdzaj ....Jedno co mnie podtrzymuje na duchu to Odyseja .Nawet na jednym
z
> network providers mam cybernetyczne imie Odyseusz .Czy wroce kiedys do mojej
> Penelopy? Czy wogole gdzies jestes ??? Czy to tylko moje przeznaczenie kpi ze
> mnie szyderczo ukazujac mi sie w bialej poswiacie mylac moja droge
> powrotna.Ach,jakze okrutne jest takie podrozowanie .Droga przed i droga
> za,droga ktora nie ma konca.Niech beda pozdrowieni wszyscy szczesliwi ludzie
> mieszkajacy w cieplych przytulnych mieszkaniach ktorzy sypiaja przy boku
swoich
>
> kochajacych zon .
Witam po długiej nieobecności ,urlop miałam,a potem dużo pracy w
pracy ,cheche,ale do rzeczy : Huta Szkła nazywała się Karol,i dawno padła , a
Krzysztof to Fabryka Porcelany ,która jeszcze jakoś się trzyma, a ja ??nadal
mieszkam w Wałbrzychu ,chociaż mam rzut beretem do Szczawna Zdroju .Lubię
wypady do lasu i na stary Chełmiec,mam swoje miejsca na grzyby i tylko smutno
się robi jak bieda szyby niszczą to piękne środowisko,nawet ostatnio TVsiedem
pokazała ...ech... Przeglądaj więcej odpowiedzi



Temat: Wałbrzych – miasto straconych szans?
Wałbrzych – miasto straconych szans?
To dzisiejszy (05.12.05) reportaż znaleziony na stronie www.rmffm.pl

Wałbrzych – miasto straconych szans?
RMF gości w Wałbrzychu mieście, które sami wskazaliście, pisząc do nas w
zeszłym tygodniu. Dziś w Faktach mówimy o problemach i szansach tego
130-tysięcznego miasta na Dolnym Śląsku.
< fot. Witold Odrobina, RMF

Wałbrzych - miasto trendy!!! Gdzież indziej upadek cywilizacyjny jest w "tak
pięknych okolicznościach przyrody” - to tylko jeden z maili, jakie przyszły na
adres naszej redakcji.

Wałbrzych na bezrobociu

Wałbrzych to jedno z niewielu miast w Polsce, gdzie nie dotarła chyba żadna
wojna od XVIII wieku. Nawet w 1945 roku, gdy Wałbrzych zajmowała Armia
Czerwona, miasto przetrwało nietknięte; było zbyt cenną zdobyczą wojenną ze
swoim przemysłem i kopalniami. Ale 61 lat później nie ma już w Wałbrzychu ani
jednej czynnej kopalni; oficjalnie stopa bezrobocia wynosi tu prawie 27
procent - to oznacza, że prawie co trzeci mieszkaniec aktywny zawodowo nie ma
pracy.

Wielu z nich ofert zatrudnienia szuka na tzw. ścianie płaczu - tablicy z
ogłoszeniami urzędu pracy. Propozycji – jak sprawdzili dziennikarze RMF -
niewiele; poszukiwany jest spawacz, sprzątaczka, pracownik we włoskiej
restauracji w Niemczech; żadnych ofert dla ludzi młodych i wykształconych.

Ale jeśli nie urząd pracy, to może prywatna agencja pracy? Wybrał się do niej
reporter RMF Witold Odrobina. Jak sprawdził, praca czeka, ale na tych, którzy
zechcą wyjechać. Na górników czekają np. w Lubinie czy w Czechach. Posłuchaj:

Miasto węgla bez kopalń?

A przecież jeszcze kilkanaście lat temu w okolicach Wałbrzycha znajdowało się
mnóstwo kopalni węgla i barytu, chociażby w niedalekim Boguszowie-Gorcach. A
oprócz tego koksownie, elektrownie, huta żelaza "Karol", fabryki porcelany,
zakłady naprawcze przemysłu węglowego, tartaki i ważny węzeł kolejowy.

Jak to więc możliwe, by dziś był to obszar nędzy? Władze miasta winią za to
system, który zdecydował o zamknięciu wszystkich kopalni; w efekcie pracę
straciło tam z dnia na dzień 24 tys. osób. Posłuchaj relacji reportera RMF
Michała Szpaka:

Po wojnie wałbrzyskie kopalnie nigdy nie osiągnęły opłacalnych koszów
wydobycia. Każdy górnik, który odchodził z pracy otrzymywał odprawy - średnio
po 50 tysięcy złotych. Jedno zaryzykowali i zainwestowali. Barbara Zielińska
rozmawiał z górnikiem, który otworzył myjnię samochodową:

I choć kopalni w Wałbrzychu nie ma od 7 lat, to wydobycie węgla trwa.
Biedaszyby. Kilka lat temu o ludziach tam pracujących pisał „Der Spiegel”
(„Śląskie krety”), Tomasz Wiszniewski pokazał ich w dokumencie „Wszyscy
jesteśmy z węgla”.

Nielegalne kopalnie działają wokół całego miasta, w dzielnicach Biały Kamień,
Podgórze czy Stary Zdrój. Można powiedzieć, że biedaszyby to świetnie
zorganizowana spółka. Praca na zmiany, własne stowarzyszenie ze stronami
internetowymi i własny system ostrzegania przed policją.

Podział, jaki tam obowiązuje, przypomina większość przedsiębiorstw. To góra i
dół – opowiadają Michałowi Szpakowi ludzie pracujący w biedaszybach. Góra musi
przesiać, dół wykuć ten węgiel i wiaderkami go wynieść. Posłuchaj:

Na tym nielegalnym, niebezpiecznym wydobyciu zarabia się zdecydowanie więcej
niż w niejednym zakładzie w Wałbrzychu – przyznają. Czasem 20, czasem 50
złotych dziennie.


Pracę – już tę legalną – mieszkańcom Wałbrzycha dają przede wszystkim małe
prywatne firmy - tak wynika ze statystyk urzędu skarbowego. Problem jednak w
tym, że tych firm cały czas ubywa. W ciągu 3 lat z tamtejszego rynku zniknęło
około 600, a to oznacza, że pracę mogło stracić blisko 2 tysiące osób.
Posłuchaj relacji reporterki RMF Barbary Zielińskiej:

Ale, żeby nie pokazywać miasta tylko w czarnych barwach, chcemy też powiedzieć
o tych, którym się udało. To między innymi reżyser teatralny Jan Klata.
Wałbrzych mnie przygarnął w momencie, gdy żadne inne miejsce mnie nie chciało
- wspomina. Posłuchaj także relacji reporterki RMF Katarzyny Gramse-Matusiak:

Wałbrzych to także miasto pisarki Olgi Tokarczuk. Ona nie chce stamtąd wyjeżdżać.

RMF FM

Moim zdaniem nie jest to do końca obiektywna relacja. Zapomnieli np.
powiedzieć o powstających fabrykach WSSE i kolejnych inwestycjach w tym
mieście. A tak wygląda na to, że miasto już nie żyje... :( Przeglądaj więcej odpowiedzi



Strona 2 z 3 • Zostało wyszukane 199 wyników • 1, 2, 3


© asali Design by Colombia Hosting